Problemy skoczków

Adama Małysz i jego koledzy z reprezentacji Polski skoczków narciarskich nadal przebywają w Zakopanem i trenują na igielicie. Powodem jest brak śniegu w Skandynawii.

Za dwa tygodnie kadra skoczków wyruszy na pierwsze zawody Pucharu Świata w Finlandii. Małysza i spółkę czeka jeszcze tygodniowe zgrupowanie w szwajcarskim St. Moritz.

Reklama

- W tej chwili jest to jeden z nielicznych obiektów w Europie, który jest przygotowany na przyjęcie zawodników. Nawet Kuusamo, jeden z najbardziej wysuniętych na północ ośrodków narciarskich ma problemy. Jak będzie tak dalej, to nie wiadomo, czy pierwsze zawody PŚ odbędą się zgodnie z planem. Dobrze jednak, że my od poniedziałku będziemy trenować na śniegu. Przez chwilę rozważaliśmy nawet wyjazd do Stanów Zjednoczonych, bo tam skocznie są otwarte już od dwóch tygodni. Na szczęście nie potrzeba będzie aż tak dalekich wypraw, żeby znaleźć śnieg - powiedział w "Sporcie" Łukasz Kruczek, asystent Heinza Kuttina.

Do kadry dołączył Mateusz Rutkowski, który od kilkunastu dni próbuje zrzucić zbędne kilogramy.

- Tak. Mateusz już z nami trenuje. W tej chwili jego waga to 63 kilogramy. Limit, który mu wyznaczyliśmy, aby mógł pojechać z nami na pierwszy śnieg to 62. Wierzę, że do poniedziałku zrzuci ten nadprogramowy kilogram i wszystko będzie w porządku - dodał Kruczek.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: zawody | problemy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje