Mistrzyni olimpijska pobiła się z kierownikiem ekipy

Czterokrotna mistrzyni olimpijska w short tracku Chinka Wang Meng na zgrupowaniu reprezentacji... pobiła się z kierownikiem ekipy. 26-letnia łyżwiarka doznała kontuzji rąk i trafiła do szpitala.

Do zdarzenia doszło nocą 24 lipca w Qingdao. Kilkoro specjalistów w jeździe na krótkim torze, w tym Wang Meng i inna złota medalistka z Vancouver - Zhou Yang, zbyt późno wróciło do ośrodka treningowego; po ustalonej godz. 22. Odpowiedzialny za organizację letniego obozu Wang Chunlu w mocnych słowach skrytykował spóźnialskich, a co więcej, stwierdził, że są pod wpływem alkoholu.

Reklama

Doszło do bijatyki z udziałem Meng i Chunlu. Oboje zostali rozdzieleni dopiero przez członków sztabu trenerskiego. Łyżwiarka doznała kontuzji ręki, a drugą uszkodziła już w pokoju, rozbijając dłonią mebel. W niedzielę na krótko trafiła do szpitala, lekarze założyli jej dziesięć szwów.

To nie pierwszy przypadek, gdy Wang Meng, sześciokrotna medalistka igrzysk (cztery złote, srebrny i brązowy) i 16-krotna mistrzyni świata, również m.in. z powodu alkoholu i niesubordynacji, "podpadła" władzom chińskiego sportu. Niedawno brała udział, i inni zawodnicy short tracka, w bójce z ochroniarzami w jednym z pubów w Lijiang.

Po igrzyskach w Kanadzie, w których sięgnęła po trzy złote medale, została uznana w Chinach najlepszą sportsmenką 2010 roku.

Awantura w Qingdao sprawiła, że zaplanowane na dwa miesiące zgrupowanie zostało przerwane, a łyżwiarze wrócili do Pekinu.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje