Li Qian: Wiele zależy od losowania

Niespełna miesiąc temu liderka reprezentacji Polski Li Qian przegrała z Węgierką Petrą Lovas w pierwszej rundzie Pro Touru tenisistek stołowych w Sheffield. Okazją do rewanżu będą zawody na stołecznym Torwarze (25-29 listopada).

Zawodniczka chce się w nich pokazać z jak najlepszej strony, ale - jak zaznacza - wiele będzie zależało od losowania.

Reklama

- Warszawski Pro Tour traktuje Pani jako próbę rehabilitacji za nieudany występ w Anglii?

Li Qian: Grałam tam źle, ale miałam problemy zdrowotne. Teraz na szczęście nic mi już nie dolega. W Warszawie znów będę chciała pokazać się z jak najlepszej strony, ale wiele będzie zależało od losowania.

- W 2006 roku triumfowała Pani na Torwarze, zaś dwa lata później dotarła do ćwierćfinału. Tym razem zapowiada się bardzo silna obsada. Czy w tej sytuacji powtórzenie wyniku z 2008 roku będzie sukcesem?

- Przyjadą najlepsze zawodniczki z całego świata, a wiele z nich gra doskonale przeciwko defensywie. O powtórkę będzie bardzo ciężko, ale to jest właśnie moje zadanie do zrealizowania.

- Od wielu miesięcy widać postęp jeśli chodzi o Pani wyniki, np. zwycięstwo w TOP 12, awans na igrzyska olimpijskie i do wielkiego finału Pro Tour. Czy przez ten czas dystans dzielący Panią od ścisłej czołówki światowej się zmniejszył?

- Cały czas się uczę i myślę, że mogę grać jeszcze lepiej. Jednak rywalki też się rozwijają. W naszym sporcie wiele zależy od dyspozycji dnia.

- Wciąż doskonali Pani grę przeciwko defensorkom czy na treningach realizowane są inne założenia?

- W grze przeciwko obrończyniom czuję się już coraz pewniej. Na treningach w Tarnobrzegu razem z trenerem Zbigniewem Nęckiem pracujemy nad poprawą mojego ataku oraz nowymi serwisami.

- Kiedyś interesowała się Pani południowokoreańskimi serialami. Czy po kilku latach pobytu w Polsce może Pani powiedzieć, że lubi nasze kino?

- Mam bardzo mało czasu na oglądanie filmów. Jeśli już, to tylko azjatyckie. Polskie programy telewizyjne oglądam aby doskonalić znajomość języka.

Rozmawiał: Radosław Gielo

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Li Qian

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje