Krzeszewski: Nie chodzi o rewanż

- Byłoby wspaniale, gdyby Błaszczyk z Wangiem po raz trzeci triumfowali w Warszawie, ale ewentualnego pojedynku z Bollem i Suessem nie traktowałbym w kategoriach rewanżu - przyznał selekcjoner polskich tenisistów stołowych Tomasz Krzeszewski. Od środy do niedzieli w stołecznej hali Torwaru odbędzie się turniej cyklu Pro Tour.

W dwóch poprzednich edycjach (w 2006 i 2008 roku) w grze podwójnej triumfowali Lucjan Błaszczyk i Wang Zeng Yi. Ich najgroźniejszymi przeciwnikami będą w stolicy Timo Boll i Christian Suess. Kilka tygodni temu w finale mistrzostw Europy górą byli niemieccy pingpongiści.

Reklama

"Błaszczyk z Wangiem koncentrować się będą na każdym meczu, a nie tylko z Bollem i Suessem. Przecież nie chodzi o rewanż. Najważniejsza jest dobra postawa i przyciągnięcie kibiców na trybuny" - dodał Krzeszewski.

W singlu Boll jest zdecydowanym faworytem. W Warszawie zwycięża nieprzerwanie od 2004 roku.

"Mimo że na liście zgłoszeń nie ma zbyt wielu zawodników światowej czołówki, to stawka jest tak wyrównana, iż nie będzie łatwych gier" - ocenił trener zespołu narodowego.

W rankingu światowym pnie się Jakub Kosowski, który w ogóle miał dobry ostatni rok. W lepszej dyspozycji niż w mistrzostwach Europy jest Lucjan Błaszczyk.

"Mam nadzieję, że dobre występy na krajowym podwórku, na rozgrywki międzynarodowe przełoży Bartosz Such. Z kolei Daniel Górak w Lidze Mistrzów był blisko wygranej z Japończykiem Seyią Kishikawą. Daniel boryka się z problemami natury psychologicznej i potrzebny mu jest sukces w grze z wyżej notowanym zawodnikiem" - powiedział Krzeszewski.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: chodzić | Warszawa | rewanż

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje