Bogoria nie obawia się Orenburga

Już w piątek o 19.00 w Grodzisku Mazowieckim pierwszy mecz półfinału Pucharu ETTU w tenisie stołowym pomiędzy Bogorią a rosyjskim Fakel Gazproma Orenburg. Nasi zawodnicy nie boją się silnego rywala i zapowiadają wysokie zwycięstwo.

Mecz grodziskiej Bogorii z klubem z Orenburga to półfinałowy hit Pucharu ETTU mężczyzn. Obie drużyny są wielkimi faworytami do triumfu w całych rozgrywkach. Polska ekipa do tej imprezy trafiła z Ligi Mistrzów, natomiast rosyjski zespół przed sezonem został zbudowany z myślą o zwycięstwie w Pucharze ETTU. Wielkie ambicje obu klubów zwiastują olbrzymie emocje w grodziskiej "Copacabanie".

Reklama

Nie boimy się rosyjskiej drużyny i chcemy wygrać u siebie 3-0. Wszyscy zawodnicy Orenburga leżą w naszym zasięgu, a większość z nich pokonałem w niedalekiej przeszłości. Przegrałem tylko z Alexei'em Smirnovem na mistrzostwach Europy w Stuttgarcie w turnieju drużynowym. - mówi Wang Zeng Yi, czołowy tenisista stołowy drużynowego mistrza Polski.

"Wandżi" nie martwi się także o postawę swoich kolegów z Bogorii, Cheung Yuka i Daniela Góraka, którzy nie spisali się zbyt dobrze w zakończonym w niedzielę prestiżowym turnieju ITTF Pro Tour w Berlinie - Nie obawiam się o formę chłopaków i wierzę w ich dobrą dyspozycję w piątek. Słabszy występ w jednym turnieju nie oznacza, że w europejskim pucharze też im się nie powiedzie - dodaje Wang.

Forma gospodarzy podczas spotkania w Grodzisku Mazowieckim musi być znakomicie przygotowana. Ekipa gości to gwiazdy europejskiego i światowego tenisa stołowego na czele z trzykrotnym mistrzem Europy, Białorusinem Vladimirem Samsonovem. W składzie Orenburga są także Alexei Smirnov - wielokrotny medalista mistrzostw Europy w grze podwójnej i mieszanej oraz Fedor Kuzmin - trzeci singlista Starego Kontynentu podczas mistrzostw w Stuttgarcie. Zestawienie gości uzupełnia inny czołowy reprezentant Rosji - Kirill Skachkov. - Drużyna rosyjska ma bardzo silny skład, ale my jesteśmy nieobliczalni. Mnie i Daniela stać na sprawienie niespodzianki, a "Yuki" powinienem zrobić "swoje". - kontynuuje Wang Zeng Yi.

Polsko-rosyjska konfrontacja ma jeszcze inny pikantny podtekst. Po raz kolejny przy pingpongowym stole krzyżują się drogi Wang Zeng Yi oraz Vladimira Samsonova. Jak do tej pory "górą" w tej potyczce jest "Wandżi", który wspólnie z Bogorią dwukrotnie w poprzednim sezonie pokonał CTM Cajagranadę. Barw hiszpańskiej drużyny bronił wtedy właśnie Białorusin. Polski zespół zwyciężył rywali 3-0 na wyjeździe (Wang wygrał z Samsonovem 3-2) oraz we własnej hali 3-1. - Myślę, że "Vladi" w piątek zagra na maksa i będzie chciał się koniecznie zrewanżować za tamtą porażkę. Ja będę chciał udowodnić, że zwyciężyłem nieprzypadkowo, dlatego nasz mecz zapowiada się bardzo ciekawie. - ocenia swoje szanse 59. zawodnik światowego rankingu.

Dla Vladimira Samsonova będzie to już trzecia wizyta w Grodzisku Mazowieckim. Za pierwszym razem Białorusin gościł w podwarszawskiej miejscowości w marcu 2008 roku przy okazji zawodów Bogoria Grodzisk Cup, które zdecydowanie wygrał. - Bardzo cieszę się ze zwycięstwa tutaj i chciałbym przyjechać do Grodziska za rok - mówiła wtedy gwiazda białej piłeczki. Marzenie trzykrotnego mistrza Europy szybko się spełniło, bo wizyta numer dwa to pojedynek w Lidze Mistrzów jego Cajagranady z Bogorią w sezonie 2008/2009. W najbliższy piątek "Vladi", już w barwach Fakela Orenburg, zawita do "Copacabany" już trzeci raz. Ciekawe, jak tym razem spisze się 6. rakieta świata?

O tym, kto zagra w wielkim finale Pucharu ETTU sezonu 2009/2010 przesądzi nie tylko pierwszy mecz w Polsce, lecz także rewanż w Rosji, który odbędzie się pod koniec kwietnia. Bardzo dobra postawa Bogorii we własnej hali może być przepustką do awansu do finału. - Bardzo chciałbym byśmy wygrali u siebie 3-0, a na wyjeździe 3-2. To moje marzenie na półfinał z Orenburgiem. - kończy Wang Zeng Yi.

Czy grodziska Bogoria już w pierwszej grze znacznie zbliży się do wielkiego finału? A może jednak to Samsonov i spółka pokażą wysoką klasę i zwyciężą w Polsce? Odpowiedzi na te pytania poznamy już w najbliższy piątek o godzinie 19.00 w grodziskiej hali sportowej przy ulicy Westfala.

Dawid Szajna

Informacja prasowa/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zawodnicy | Grodzisk Mazowiecki | mecz | Bogoria Grodzisk Maz.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama