Badmintoniści powalczą o Pekin

Badmintonowy Polish Open będzie jedną z ostatnich olimpijskich kwalifikacji, w których wezmą udział polscy reprezentanci, walczący o prawo występu w Pekinie. Turniej w dniach 27-30 marca odbędzie się na warszawskim Ursynowie.

Na razie jedynym polskim badmintonistą, który wywalczył awans do pekińskiej olimpiady, jest singlista Przemysław Wacha, który ostatnio jako jedyny Europejczyk dotarł do półfinału Swiss Open, turnieju z najwyżej dotowanego cyklu Super Series. - Mierzymy wysoko, w Pekinie realny jest nawet medal - ocenił swoje olimpijskie szanse Wacha - Potwierdziłem już przecież, że mogę wygrywać z najlepszymi. Dotarłem wysoko nie tylko w Szwajcarii, ale także w zeszłym roku w China Open.

Reklama

O awans do igrzysk w Pekinie walczy jeszcze czworo polskich badmintonistów w trzech konkurencjach. W deblach Michał Łogosz z Robertem Mateusiakiem i Kamila Augustyn z Nadieżdą Kostiuczyk oraz w mikście Mateusiak z Kostiuczyk. Ci zawodnicy są blisko olimpijskiego miejsca, ale muszą zdobywać jeszcze punkty, aby zapewnić sobie miejsce w czołowej 16 światowego rankingu i prawo wyjazdu do stolicy Chin. Szans będą szukać w Polish Open, kwietniowych mistrzostwach Europy w Danii oraz w Indian Open.

- To właściwie cud, że przy tak małej ilości osób uprawiających w Polsce tę dyscyplinę sportu wasz kraj ma takie osiągnięcia - powiedział Kim Young Man, koreański trener asystujący od stycznia tego roku przy szkoleniu polskiej reprezentacji.

Trener z Korei Płd. będzie zajmował się polskimi zawodnikami co najmniej co zakończenia igrzysk w Pekinie. Polski Związek Badmintona zdecydował się kontynuować z nim współpracę przez tych kilka miesięcy i wszystko wskazuje na to, że obie strony są zadowolone.

- Nasza współpraca bardzo dobrze się układa - skomentowała trenerka polskiej kadry Klaudia Majorova - Nasz gość z Korei wnosi bardzo dużo pod względem technicznym. Rozumie nasze problemy, zdaje sobie sprawę, że w Europie jest zupełnie inna mentalność niż w Azji.

- W kontekście igrzysk wszystko jest możliwe - powiedział Kim Young Man - Klaudia Majorova jest jednym z najlepszych trenerów na świecie. Muszę jednak przyznać, że w waszym kraju jest zbyt mała baza szkoleniowa. W Azji w każdej konkurencji jest osobny trener, w Polsce jest zupełnie inaczej. Gdybym miał zajmować się całą polską reprezentacją, na pewno nie podołałbym temu zadaniu.

Chęć udziału w Polish Open wyraziło około 300 badmintonistów z 51 krajów. Udział zapowiedziały takie potęgi w tej dyscyplinie jak Korea Płd., Indonezja, Malezja, Dania, Anglia.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: awans | Pekin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje