21-letni gracz rugby zmarł w wyniku obrażeń z meczu

21-letni Halley Appleby, zawodnik rugby, zmarł dwa dni po tym, jak doznał poważnych obrażeń głowy na meczu swojego zespołu w Brisbane. W sobotę został mocno poturbowany przez rywali i nieprzytomny trafił do szpitala.

W poniedziałek nad ranem, po konsultacjach z lekarzami z kliniki uniwersyteckiej w Queensland, rodzina zdecydowała się na odłączenie go od aparatury podtrzymującej życie.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama