Trener Burke zostanie z drużyną mimo śmierci syna

Główny trener hokejowej reprezentacji USA Brian Burke pozostanie z drużyną w Vancouver mimo niedawnej śmierci syna Brendana w wypadku drogowym.

Ból i smutek po śmierci 21-letniego Brendana są jeszcze bardzo świeże, ale szkoleniowiec powiedział, że winien jest to synowi, jego pamięci. Uważa, że Brendan by chciał, aby ojciec pozostał z reprezentacją w Vancouver.

Reklama

Brendan Burke urodził się właśnie w Vancouver, a zginął 5 lutego w zderzeniu dwóch aut w Richmond (w stanie Indiana).

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: synowie | Vancouver

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje