MMKS/Podhale pokonało Zagłębie 5-4 w 14. kolejce PLH

W najciekawszym niedzielnym meczu Polskiej Ligi Hokejowej MMKS/Podhale pokonało 5-4 konkurenta w walce o awans do "ósemki" Zagłębie Sosnowiec i awansowało na szóste miejsce w tabeli wykorzystując porażkę Stoczniowca z GKS-em Tychy 1-4.

Reklama

Końcówka meczu w Nowym Targu była emocjonująca, goście wycofywali bramkarza, a najważniejszy gol padł 24 sekundy przed końcem meczu. Tym razem pierwsze skrzypce w Podhalu grał Różański, ale Kanadyjczyk Kelly Czuy też się nie oszczędzał.

"Szarotki" słabo rozpoczęły spotkanie, co zdarza im się dosyć regularnie. - Brakuje walki z zębem, gry ciałem - kręcił głową po I tercji prezes MMKS/Podhale Mirosław Mrugała. Do tego doszły błędy w obronie, bądź bramkarza, po których sosnowiczanie zdobyli trzy gole.

Górale wzięli się ostro do roboty w II tercji, gdy potrafili zamykać rywala nawet w okresie gry w pięciu na pięciu. Do wyrównania doprowadził po indywidualnej akcji rutynowany Jarosław Różański strzałem z nadgarstka, a później w zamieszaniu podbramkowym Bartłomiej Bomba wepchnął krążek do pustej bramki.

W III tercji ekipa z Nowego Targu przeważała, a sosnowiczanie czyhali na kontry. Takie jak ta, po której Marcin Kozłowski przegrał pojedynek z Tomaszem Rajskim i to w okresie przewagi liczebnej "Szarotek" (50. min)! Za moment Górale grali przez 42 sekund w pięciu na trzech i nawet nie zagrozili bramce Tomasza Dzwonka.

Niewykorzystane sytuacje mszczą się - ta maksyma sprawdziła się w 57. min. Najpierw Damian Kapica nie wykorzystał sytuacji sam na sam (ładna obrona Dzwonka), a za chwilę po podaniu eks-podhalanina Martina Voznika ładnym strzałem po lodzie oddanym z koła bulikowego wyrównał Piotr Sarnik.

W 59. min - po faulach Łukasza Kulika i Tomasza Kozłowskiego Górale aż przez 85 sekund grali w podwójnej przewadze. Podhalu szło fatalnie - długo nie mogło założyć zamka. Dopiero gdy Kulik wrócił na lód, Kamil Kapica wpakował "gumę" do pustej bramki dobijając po strzale Macieja Sulki. Działo się to zaledwie na 24 sekundy przed końcem III tercji!

Sosnowiczanie ambitnie dążyli do kolejnego odrabiania strat. Wycofali bramkarza i 11 sekund przed końcem tercji wywalczyli wznowienie pod bramką Podhala. Równo z końcową syreną do pustej bramki trafił Marcin Kolusz, lecz sędzia sprawdził, że stało się to już po końcowej syrenie.

Michał Białoński, Nowy Targ

14. kolejka PLH

MMKS/Podhale - Zagłębie Sosnowiec 5-4 (1-2, 3-1, 1-1)

Bramki: 1-0 Michalski (3:58 Neupauer), 1-1 Dołęga (5:00), 1-2 Twardy (15:00), 1-3 Kozłowski (21:04), 2-3 Dutka (22:30), 3-3 Różański (28:34), 4-3 Bomba (34:45), 4-4 Sarnik (56:39 Voznik), 5-4 K. Kapica (59:36 Sulka, D. Kapica).

Ciarko KH Sanok - Akuna Naprzód Janów 10-0 (3-0, 3-0, 4-0)

Bramki: 1-0 Maciej Mermer (3.), 2-0 Maciej Mermer (8.), 3-0 Michał Radwański (19.), 4-0 Krystian Dziubiński (22.), 5-0 Tomasz Malasiński (28.), 6-0 Dmitri Suur (36.), 7-0 Dmitri Suur (47.), 8-0 Michał Radwański (49.), 9-0 Bogusław Rąpała (54.), 10-0 Dariusz Gruszka (58.).

Kary: Ciarko - 14, Akuna - 16 minut. Widzów 1800.

GKS Tychy - Stoczniowiec Gdańsk 4-1 (0-0, 2-0, 2-1)

Bramki: 1-0 Adrian Parzyszek (22.), 2-0 Sławomir Krzak (25.), 3-0 Roman Szimiczek (45.), 3-1 Roman Skutchan (52.), 4-1 Adam Bagiński (57.).

Kary: GKS - 16, Stoczniowiec - 24 minuty, w tym 10 minut za niesportowe zachowanie Aron Chmielewski. Widzów 1000.

KTH Krynica - JKH GKS Jastrzębie 4-3 (2-1, 1-0, 1-2)

Bramki: 1-0 Mateusz Dubel (4.), 1-1 Richard Kral (10.), 2-1 Petr Valusiak (20.), 3-1 Petr Valusiak (38.), 4-1 Petr Valusiak (45.), 4-2 Richard Kral (46.), 4-3 Mateusz Danieluk (60.).

Kary: po 16 minut. Widzów 500.

Dowiedz się więcej na temat: Tychy | Sosnowiec | górale | kara | kolejka | kapica | gks | bramki | Zagłębie | Podhale Nowy Targ

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje