Mistrzostwa wracają do ojczyzny

Mistrzostwa świata wracają do ojczyzny hokeja - 2 maja w kanadyjskich miastach Quebec i Halifax rozpoczyna się 72. czempionat hokejowej elity.

Tytułu mistrzowskiego bronić będą Kanadyjczycy, rekordziści w kolekcjonowaniu złotych medali (24 tytuły). Nie z racji rekordu jednak Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) przyznała Kanadzie organizację MŚ. W głównej mierze zadecydował tu fakt, iż IIHF 15 maja będzie obchodziła stulecie. Gdzie indziej jak nie w Kanadzie mógłby się odbyć jubileusz?

Reklama

O szaleńczej miłości Kanadyjczyków do hokeja nie trzeba nikogo przekonywać. Mieszkańców Kanady - jak podkreślają miejscowe media - opanowuje gorączka w okresie trwania rywalizacji o Puchar Stanleya. Zdaniem prasy Kanadyjczycy dali temu kolejny przykład w minionym tygodniu, kiedy to przed ekranami telewizyjnymi na meczu hokejowym zasiadło więcej ludzi niż podczas relacji z wyścigów Formuły 1 o Grand Prix Hiszpanii.

Czyż można sobie wyobrazić, iż w Kanadzie uważa się, że tytuł mistrzowski zdobędzie inna drużyna niż gospodarzy ? Do Kanadyjczyków nie docierają argumenty podważające ich nadzieje, jak chociażby takie, że gospodarzom nie wiedzie się ostatnio w MŚ, czego zresztą dowiedli sami wygrywając ubiegłoroczny czempionat w Moskwie.

Kanadyjczycy patrzą na mistrzostwa jeszcze przez inny pryzmat - traktują MŚ jako test przed turniejem olimpijskim w Vancouver, w 2010 r. "Muszą" więc wygrywać na lodowiskach w Halifaksie i w Quebec - tego oczekują kibice.

Na wynikach hokeistów Kanady w MŚ zaważyć może brak w drużynie narodowej najlepszych hokeistów, których zatrzymała w klubach rywalizacja o Puchar Stanleya. Tradycyjnie jednak absencja czołowych graczy dotyczy wszystkich krajów mających w NHL graczy ubiegających się o Puchar.

Oficjalne składy będą znane najwcześniej 1 maja, kiedy to dyrektoriat mistrzostw zatwierdzi zestawienia drużyn. Do tego czasu media mogą najwyżej spekulować na temat decyzji personalnych, podejmowanych przez trenerów.

Kanadyjskie media zwracają uwagę na obecność w drużynie Shane'a Doana z Phoenix Coyotes, kapitana reprezentacji Kanady, która w ubiegłym roku zdobyła złoty medal. W ekipie gospodarzy będzie też Rick Nash z Columbus Blue Jackets, najbardziej wartościowy gracz MŚ-2007. Uwagę skupia również duet hokeistów Ottawa Senators - Jason Spezza (szósty w rankingu najskuteczniejszych graczy NHL) i łowca bramek Dany Heatley, strzelec 40 goli w sezonie zasadniczym NHL.

Z punktu widzenia statystyków, graczy kanadyjskich przewyższają Rosjanie. Aleksander Owieczkin z Washington Capitals - to najskuteczniejszy gracz sezonu zasadniczego, strzelec aż 65 bramek. Drugim w tej klasyfikacji jest Ilia Kowalczuk z Atlanta Thrashers, zdobywca 52 goli. Obaj mają się znaleźć w ekipie trenera Wiaczesława Bykowa.

Amerykanie jak zazwyczaj zapowiadają młody skład. Ich asami, według mediów, mają być 20-letni Patrick Kane (Chicago Blackhawks) i Peter Mueller (Phoenix Coyotes) czy 25-letni Tom Gilbert (Edmonton Oilers).

Inne ekipy w mediach zauważane są okazjonalnie. Tym niemniej prasa gospodarzy mistrzostw uważa, że nie można z grona pretendentów do medali wykluczyć tradycyjnie ekip Szwecji, Finlandii i Czech.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Quebec | NHL | media | Puchar

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje