Kowalczuk wrócił i strzelił, ale Devils przegrali

Nowojorska drużyna Rangers odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu w hokejowej lidze NHL, wygrywając z sąsiadami zza miedzy New Jersey Devils 3-1. W zespole gości wystąpił skonfliktowany z nowym trenerem Johnem MacLeanem gwiazdor drużyny Rosjanin Ilia Kowalczuk.

27-letni Kowalczuk powrócił do składu po tym, jak w sobotę MacLean odsunął go od gry w meczu z Buffalo Sabres (1-6).W niedzielę zawodnik mający z klubem 15-letni kontrakt wartości 100 mln dolarów strzelił na pięć minut przed końcową syreną honorową bramkę.

Reklama

Po raz drugi w sezonie czyste konto zachował fiński bramkarz Calgary Flames Mikka Kiprusoff w wygranym przed własną publicznością meczu z San Jose Sharks 4-0. Dwa razy do siatki trafił Rene Bourge. Z sześciu goli w tym sezonie, pięć zdobył w ostatnich dwóch spotkaniach.

Wszystkie bramki gospodarze zdobyli w ciągu 12 pierwszych minut. Później wynik nie uległ zmianie.

Świetnej postawie bramkarza Andersa Lindbecka, który obronił 42 strzały, zawdzięczają hokeiści Nashville Predators wyjazdową wygraną z Tampa Bay Lightning 4-3. Goście są jedynym zespołem w sezonie, który nie przegrał w regulaminowym czasie gry.

Wyniki niedzielnych spotkań hokejowej ligi NHL:

New York Rangers - New Jersey Devils 3-1

Tampa Bay Lightning - Nashville Predators 3-4

Calgary Flames - San Jose Sharks 4-0

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jersey | NHL | Glasgow Rangers | New Jersey

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje