Hokejowe MŚ: Powtórka sprzed roku

W finale rozgrywanych w Czechach mistrzostw świata nastąpi powtórka sprzed roku. Kanada, obrońca tytułu, zagra ze Szwecją.

W półfinałach "Klonowe Liście" pokonały 2:1 Słowację, a "Trzy Korony" wygrały 3:2 ze Stanami Zjednoczonymi. W decydującym meczu, przed rokiem, lepsi okazali się hokeiści z Kanady wygrywając po dogrywce 3:2.

Reklama

O zwycięstwie Kanadyjczyków ze Slowakami zadecydowała sytuacja z 46. minuty, gdy bramkarz naszych południowych sąsiadów Jan Laszak wyjechał za swoją bramkę, gdzie stracił krążek po ataku Roba Niedermayera. Potem nie zdążył wrócić na pozycję, co wykorzystał Shawn Horcoff z bliska pakując "gumę" do siatki.

Laszak miał ogromne pretensje do sędziów, że nie odgwizdali przewinienia kanadyjskiego hokeisty. Kontakt między Laszakiem a R. Niedeymayerem był, ale słowacki golkiper chyba zapomniał, że poza polem bramkowym jest traktowany jak każdy inny zawodnik i arbitrzy nie mieli podstaw, aby w tym wypadku dopatrzyć się faulu.

Po stracie krążka przez Laszaka, trafił on do Steve'a Staiosa, który uderzył spod niebieskiej. "Guma" zatańczyła w polu bramkowym, a najlepszym refleksem wykazał się Horcoff.

Słowacy starali się wyrównać, ale nie potrafili tego dokonać. Nie umieli wykorzystać żadnej z sześciu gier w przewadze, nie pomogło im także wycofanie bramkarza na półtorej minuty przed końcem.

Prowadzenie w tym spotkaniu uzyskali nasi południowi sąsiedzi. Na początku drugiej tercji gola dla nich zdobył Miroslav Szatan. W tej samej tercji wyrównał, wykorzystując grę w przewadze, Danny Briere.

Słowacja zagra, jak przed rokiem, o brązowy medal.

Szwedzi pierwszego gola w spotkaniu z USA zdobyli już w 18. sekundzie spotkania (Dick Tarnstrom) i w pierwszej tercji stworzyli jeszcze kilka groźnych sytuacji. Jedna z nich, tuż przed końcową syreną, zakończyła się trafieniem Jonasa Hoglunda.

W 32. minucie kontaktowego gola zdobył Richard Park, jednak końcówka drugiej tercji ponownie należała do Szwedów - na listę strzelców wpisał się Per Johan Axelsson. W trzeciej tercji wynik długo nie ulegał zmianie. Na dwie i pół minuty przed jej zakończeniem trener zespołu USA wycofał bramkarza. Amerykanom udało się zdobyć jednego gola, ale na wyrównanie zabrakło już im czasu.

Półfinały

Kanada - Słowacja 2:1 (0:0, 1:1, 1:0)

Bramki: Danny Briere (33., w przewadze), Shawn Horcoff (47.) - Miroslav Szatan (21.)

Kary: 12 - 6 min.

Szwecja - USA 3:2 (2:0, 1:1, 0:1)

Bramki: Dick Tarnstrom (1.), Jonas Hoglund (19., w przewadze), Per-Johan Axelsson (40., w przewadze) - Richard Park (32.), Jeff Halpern (60.)

Kary: 8 - 12 min.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Kanada | USA | powtórka | hokejowe MŚ

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje