Hat-trick 19-latka dał awans

Hokeiści Chicago Blackhawks po raz czwarty pokonali Vancouver Canucks (7:5) i awansowali do finału Konferencji Zachodniej NHL. W drugim poniedziałkowym meczu Washington Capitals po fantastycznym boju i golu w dogrywce wygrali na wyjeździe z Pittsburgh Penguins 5:4.

Bohaterem spotkania w Chicago był 19-letni Patrick Kane. Prawoskrzydłowemu Blackhawks wystarczyły cztery uderzenia, aby ustrzelić hat-tricka. Dwa gole zdobył w końcówce, pieczętując sukces "Czarnych Jastrzębi". Dzielnie wspierał go Jonathan Toews, który strzelił dwa gole i zaliczył asystę.

Reklama

Oba zespoły zdobywały bramki seriami. Hokeiści Vancouver objęli prowadzenie w 12. minucie, ale w połowie drugiej tercji Chicago prowadziło już 3:1. Z kolei w 44. minucie było już 4:3 dla gości.

Kluczowe znacznie miała 54. minuta meczu, w której gospodarze strzelili dwa gole i wyszli na prowadzenie 6:5. Kropkę nad "i" postawił Kane po indywidualnej akcji i fantastycznym strzale z bekhendu. Fani docenili jego osiągnięcie i grę całej drużyny rzucając na lód czapki.

Siedemnaście tysięcy fanów hokeja przyszło w poniedziałek do Melon Areny, aby fetować awans "Pingwinów" do finału Konferencji Wschodniej, jednak Capitals potwierdzili, że są mistrzami horrorów. O tym kto zachowa szanse na zdobycie Pucharu Stanleya, zadecyduje siódmy mecz w Waszyngtonie.

Znów świetne spotkanie rozegrali liderzy: Sidney Crosby (Penguins), którego mocno wspierał Jewgienij Małkin i Aleksander Owieczkin (Capitals). Dwaj ostatni zaliczyli po trzy asysty, a Kanadyjczyk do gola dorzucił asystę. - Zarówno Owieczkin, jak i Crosby byli niesamowici, ale Małkin także był fantastyczny - ocenił trener Capitals Bruce Boudreau. - Grają na poziomie niedostępnym dla innych.

Na wyróżnienie zasłużył też doświadczony Wiktor Kozłow. Rosjanin strzelił dwa gole dla zwycięzców.

Gwiazdy błyszczały, ale zgodnie z tradycją i tym razem decydującego gola strzelił gracz drugiego szeregu. David Steckel w 76 meczach sezonu zasadniczego zdobył tylko osiem goli, ale w poniedziałek cieszył się z najważniejszego w karierze.

W 7. minucie dogrywki przymierzył zza bulika i wpakował krążek w krótki róg pod pachą Marc-Andre Fleury'ego. Bramkarz gospodarzy chciał z wściekłości złamać kij, gdy zjeżdżał z lodu. Tym razem nie rozegrał najlepszego meczu. Przepuścił pięć z 24 strzałów, podczas gdy Siemion Warłamow ratował "Caps" aż 38 razy.

Wyniki poniedziałkowych meczów drugiej rundy play off - półfinałów konferencji - w rywalizacji zespołów hokejowej ligi NHL o Puchar Stanleya:

Konferencja Wschodnia:

Pittsburgh Penguins - Washington Capitals 4:5 (po dogrywce)

(stan rywalizacji do czterech zwycięstw - 3:3)

Konferencja Zachodnia:

Chicago Blackhawks - Vancouver Canucks 7:5

(w rywalizacji do czterech zwycięstw Blachkawks wygrali 4:2)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama