Elita nie dla polskich hokeistów

Polscy hokeiści nie awansowali do elity. W decydującym o awansie meczu biało-czerwoni przegrali z Austrią 3:5 w mistrzostwach świata Dywizji I w Tallinie.

Polacy musieli pokonać Austriaków, żeby awansować do elity światowego hokeja. Rywalom wystarczył remis. Celu nie udało się zrealizować. W końcowym wyniku zadecydowała pierwsza tercja przegrana przez nasz zespół 1:3.

Reklama

Mecz rozpoczął się fatalnie dla naszego zespołu. Już w 2. minucie Thomas Koch pokonał Rafała Radziszewskiego. Po kolejnych sześciu minutach Radziszewski znów musiał wyciągać krążek z siatki po uderzeniu Jeremy'ego Rebeka.

Kilkadziesiąt sekund później kontaktowego gola dla biało-czerwonych zdobył Adam Bagiński. Bramka dla Polski padła, gdy nasz zespół grał w osłabieniu (na ławce kar przebywał Mariusz Czerkawski). Jednak odpowiedź Austriaków była natychmiastowa. Niegroźny i sygnalizowany strzał Andre Lakosa okazał się zbyt trudny do obrony dla Radziszewskiego. Po tym golu popularnego "Radzika" w bramce zastąpił Tomasz Wawrzkiewicz.

Druga tercja w wykonaniu naszego zespołu była już zdecydowanie lepsza. W 23. minucie Polakom przyszedł z pomocą austriacki bramkarz, który przepuścił niezbyt mocny strzał z ostrego kąta Sebastiana Gonery.

Podopieczni Rudolfa Rohaczka najlepsze okazje mieli podczas gry w przewagach, kiedy to "zasypywali" strzałami austriacką bramkę, ale nie udało się umieścić krążka w siatce.

W trzeciej tercji Austriacy skupili się na obronie korzystnego rezultatu i czynili to umiejętnie. Ataki naszego zespołu były rozbijane już w środkowej strefie lodowiska. Polskim hokeistom trudno się było przedostać pod austriacką bramkę.

Sen o awansie do elity rozwiał w 55. minucie Daniel Wesler, który dobił krążek po strzale Kocha. Niespełna dwie minuty przed końcową syreną Grzegorz Piekarski wykorzystał grę w przewadze.

W samej końcówce trener Rohaczek wycofał bramkarza, ale skutek był odwrotny od zamierzonego. Koch przejął krążek i skierował go do pustej bramki, pieczętując zwycięstwo Austriaków.

W przedostatnim meczu hokejowych mistrzostw świata w Tallinie, Litwa wygrała z Chorwacją 9:3 (5:2, 1:0, 3:1). Wynik ten oznacza, że Litwini zajęli drugie miejsce w mistrzostwach, a Polska - trzecie.

Polska - Austria 3:5 (1:3, 1:0, 1:2)

Bramki: Bagiński (9 - gol w osłabieniu), Gonera (23), Piekarski (58 - gol w przewadze); Koch (2), Rebek (8), Lakos (9 - gol w przewadze), Wesler (55), Koch (60 - gol do pustej bramki).

Austria: Divis (Prohaska - nie grał) - Stewart, Philippe Lakos, Horsky, Schuller, Selmser Rebek, Lukas, Setzinger, Koch, Welser - Ulrich, Andre Lakos, Tratting, Kalt, Pewal - Reichel, Pfeffer, Szucs, Peinter, Kaspitz.

Polska: Radziszewski (od 9 min. Wawrzkiewicz) - Piekarski,Borzęcki, Czerkawski, Garbocz, Kolusz - Dulęba, Gonera, Sarnik, Słaboń, Leszek Laszkiewicz - Śmiełowski, Kłys, Bagiński, Różański, Zbigniew Podlipni - Sokół, Bartłomiej Piotrowski, Mikołaj Piotrowski, Voznik, Łopuski.

Sędziował Tomas Tucan (Czechy). Widzów 1100. Kary: Austria -14, Polska - 14 min.

Wyniki sobotnich spotkań:
Austria - Polska   5:3 (3:1, 0:1, 2:1)
Litwa - Chorwacja  9:3 (5:2, 1:0, 3:1)
Holandia - Estonia 2:7 (0:2, 0:1, 2:4)
Końcowa tabela:
1. Austria     5   27- 9  10
2. Litwa       5   24-14   7
3. Polska      5   19-10   6
4. Estonia     5   19-21   4
5. Holandia    5   13-24   3
6. Chorwacja   5   11-35   0
Dowiedz się więcej na temat: biało | bramki | piekarski | Tomek Bagiński | Litwa | Austria | hokeiści

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje