Comarch Cracovia - IFK Helsinki 0-6 w hokejowej Lidze Mistrzów

W ostatnim meczu u siebie Comarch Cracovia przegrała z IFK Helsinki 0-6, w ramach rozgrywek Grupy G hokejowej Ligi Mistrzów. Nasza ekipa mogła mieć na koncie kilka bramek, ale niemiłosiernie marnowała okresy gry w przewadze, nawet dwóch zawodników. Spotkanie w Tauron Arenie Kraków na żywo oglądało blisko 5,5 tys. widzów. Trzy gole strzelił zaledwie 17-letni Fin Niklas Nordgren.

Po rozegraniu 11 kolejek IFK Helsinki w ekstraklasie Finlandii jest dopiero 10., a szanse na awans z grupy Ligi Mistrzów straciło już we wrześniu. Mistrzowie Polski ostrzyli sobie zęby na pierwsze zwycięstwo w Champions League, ale już po dwóch tercjach wszystko było jasne - goście prowadzili 4-0 i wygrali.

Reklama

Zanim zawody nie zostały rozstrzygnięte najlepiej dla "Pasów" wyglądała pierwsza tercja. Krakowianie często grali w niej w przewadze, dwukrotnie w pięciu na trzech, ale zabrakło im spokoju w wykończeniu akcji. W 13. min zamek został dobrze ustawiony, ale podczas strzału Lukaszowi Zibowi złamał się kij. Swoje szanse mieli też Petr Kalus i Tomasz Sykora, ale nie zdołali pokonać Niilo Halonena.

Wicemistrz Finlandii prowadził od 4. min, gdy Niklas Nordgren wygrał pojedynek z Rafałem Radziszewskim. W II tercji Oliver Kaski z dystansu trafił w samo okienko, z nadgarstka, po tym jak goście grali w przewadze, po faulu Damiana Kapicy za bramką rywali.

W trzeciej formacji IFK miało takich artystów, jak 30-letni Szwed Patrik Carlsson - dwukrotny zwycięzca Ligi Mistrzów z Frolundą, czy jego rodak, mistrz świata do lat 20 sprzed pięciu lat - Eric Thorell. Helsinki grały szybko, składnie, pomysłowo i dokładniej strzelały.

Podopieczni Rudolfa Rohaczka robili co mogli, walczyli ambitnie, ale na tle rywala nasz zespół wyglądał nieco oldskulowo niczym słynna pieśń Andrusów "Cracovia, kochany klubie nasz!", która zagrzewała kibiców do dopingu przed III tercją.

Mistrzowie Polski mogli nawiązać rywalizację w II tercji, na 1-3 mógł zniżyć Petr Szinagl, po akcji dwóch na jednego, ale Halonen obronił. Za moment jak w masło pod bramkę "Pasów" wjechał Nordgren i po jego strzale z bliska było 0-4. Urodzony w Szwecji obrońca Cracovii Damian Szurowski, zamiast ruszyć na rywala, stał, ale trudno mieć do niego pretensje. To był jego pierwszy występ na takim poziomie, debiutował w LM.

Grupa G Ligi Mistrzów:

Comarch Cracovia - IFK Helsinki 0-6 (0-1, 0-3, 0-2)

Bramki: 0-1 Niklas Nordgren (3:32) , 0-2 Oliwer Kaski (31:20 w przewadze),  0-3 Patrik Carlsson (34:25 Thorell, Tamminen), 0-4 Niklas Nordgren (36:38 Kaski, Haataja), 0-5 Carlsson (40:51 w osłabieniu), 0-6 Niklas Nordgren (54:53 Miihkali Teppo)

Kary: 12 oraz 16 min.

Widzów: 5321.

W drugim meczu Grupy G:

Red Bull Monachium - Brynaes IF 2-3 (0-1, 2-2, 0-0)

Z Krakowa Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: Comarch Cracovia | IFK Helsinki | hokejowa liga mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama