Ciężkie przeprawy faworytów w 20. kolejce PLH

Comarch Cracovia pokonała JKH GKS Jastrzębie 5-3 w meczu 20. kolejki Polskiej Ligi Hokejowej. Liderem wciąż jest Ciarko PBS Bank Sanok, który w Toruniu wygrał z Nestą Karawelą 6-3.

Reklama

Mecz na Jastorze świetnie rozpoczęli hokeiści Comarch Cracovii. W 4. minucie Leszek Laszkiewicz dał prowadzenie mistrzom Polski. W połowie drugiej części na 2-0 podwyższył Michał Piotrowski, ale gospodarze błyskawicznie zdobyli kontaktową bramkę, a 4 minuty później było już 2-2 po golu Richarda Bordowskiego.

W 46. minucie Nicolas Besch zdobył gola w przewadze, a po chwili Aron Chmielewski podwyższył na 4-2. Jastrzębianom po raz udało się szybko zdobyć kontaktowego gola. W końcówce wycofali bramkarza, ale do dogrywki nie doprowadzili. Jeszcze sekundę przed końcem Aron Chmielewski trafił do pustej bramki pieczętując zwycięstwo krakowian. Jest ono tym cenniejsze, że jastrzębianie przegrali na własnym lodzie dopiero po raz drugi w tym sezonie.

Hokeiści GKS Tychy po raz drugi pokonali Aksam Unię w Oświęcimiu, choć tym razem punkty wywalczyli dopiero w karnych. Na ławce trenerskiej oświęcimian zadebiutował Charles Franzen. 47-letni Szwed był szkoleniowcem m.in. juniorskiej drużyny jednego z czołowych klubów swojego kraju HV 71. Ostatnio prowadził rumuński zespół Miercurea-Ciuc.

Dwa gole zdobył Marcin Jaros. Jego drugie trafienie w 58. minucie dało gospodarzom dogrywkę. W niej nikt nie zdobył "złotego" gola, więc o zwycięstwie przesadziły rzuty karne. Decydującego wykorzystał Adam Bagiński.

W Toruniu sensacji nie było, choć zapowiadał ją początek meczu. Powracający do Polskiej Ligi Hokejowej Milan Baranyk już w 2. minucie w osłabieniu ruszył z kontrą, zakręcił kółeczko gubiąc obrońcę i jednocześnie kładąc na lodzie bramkarza gości, po czym strzałem z bekhendu wbił krążek do pustej siatki. W 10. minucie Baranyk znów uciekł sanoczanom i w sytuacji sam na sam znów nie dał szans Przemysławowi Odrobnemu.

Faworyci atakowali i jeszcze przed końcem I tercji wyrównali. Najpierw Josef Vitek zamienił na gola podanie Krzysztofa Zapały, a w 19. minucie bramkę zdobył Paweł Dronia w zamieszaniu podbramkowym. Niewiele jednak brakowało, by torunianie schodzili do szatni prowadząc, lecz 30 sekund przed końcem gości uratowało spojenie słupka z poprzeczką. Gospodarze zamiast prowadzić, drugą tercję rozpoczęli grając w osłabieniu, bo Mariusz Kuchnicki sfaulował rywala sekundę przed ostatnią syreną pierwszej części meczu. Sanoczanie szybko wykorzystali przewagę liczebną i po strzale Pavla Mojżisza objęli prowadzenie.

W 27. minucie gospodarze skutecznie bronili się w podwójnym osłabieniu przez pół minuty. Goście odskoczyli na dwubramkowe prowadzenie po strzale Michała Radwańskiego (efektowna wymiana krążka ze Sławomirem Krzakiem). Trzy minuty później swojego drugiego gola zdobył Paweł Dronia, który ładnym strzałem zakończył kontrę sanoczan.

Torunianie walczyli do końca. Toms Bluks strzelił trzeciego gola - lobem zaskakując Odrobnego podczas gry w przewadze. Minutę przed końcem trener gospodarzy wziął czas i wycofał bramkarza. W dodatku na ławkę kar pojechał Zapała, ale sanoczanie nie pozwolili rywalom zdobyć bramki, a gdy przejęli krążek Mojżisz, strzałem do pustej bramki ustalił wynik meczu.

Zagłębie Sosnowiec rządziło na lodzie przez pół meczu, a później roztrwoniło trzybramkową przewagę. Dwie zupełnie niepotrzebne kary kosztowały sosnowiczan utratę dwóch goli - oba zdobył Kelly Czuy. W trzeciej tercji "Szarotki" atakowały i w 53. minucie Bartłomiej Bomba wyrównał dostawiając kij do podania Rafała Dutki. Oba zespoły wymieniały ciosy, ale w trzeciej tercji kolejne gole już nie padły. Zwycięskiego w 48. sekundzie dogrywki, po błędzie bramkarza Podhala, zdobył Artur Ślusarczyk.

20. kolejka PLH

Aksam Unia Oświęcim - GKS Tychy 3-4 po karnych (2-1, 0-0, 1-2, 0-0, karne 2-3)

Bramki: 1-0 Petr Valusiak (8), 1-1 Tomasz Kozłowski (15), 2-1 Marcin Jaros (19), 2-2 Marcin Kozłowski (45), 2-3 Radosław Galant (50), 3-3 Marcin Jaros (58). Decydującego karnego strzelił Adam Bagiński.

Kary: Aksam - 8, GKS - 12. Widzów 3˙000.

JKH GKS Jastrzębie - Comarch Cracovia 3-5 (0-1, 2-1, 1-3)

Bramki: 0-1 Leszek Laszkiewicz (4), 0-2 Michał Piotrowski (28), 1-2 Błażej Salamon (28), 2-2 Richard Bordowski (32), 2-3 Nicolas Besch (46), 2-4 Aron Chmielewski (48), 3-4 Mateusz Rompkowski (49), 3-5 Aron Chmielewski (60).

Kary: JKH - 6, Cracovia - 8 minut. Widzów 1˙300.

Nesta Karawela Toruń - Ciarko PBS Bank Sanok 3-6 (2-2, 0-1, 1-3)

Bramki: 1-0 Milan Baranyk (2), 2-0 Milan Baranyk (10), 2-1 Josef Vitek (14), 2-2 Paweł Dronia (19), 2-3 Pavel Mojżisz (21), 2-4 Michał Radwański (46), 2-5 Paweł Dronia (48), 3-5 Toms Bluks (56), 3-6 Pavel Mojżisz (60).

Kary: Nesta - 12 minut, Ciarko - 24 minuty. Widzów 700.

MMKS Podhale Nowy Targ - Zagłębie Sosnowiec 3-4 po dogrywce (0-2, 2-1, 1-0, 0-1)

Bramki: 0-1 Maciej Szewczyk (2), 0-2 Artur Ślusarczyk (16), 0-3 Kamil Duszak (27), 1-3 Kelly Czuy (32), 2-3 Kelly Czuy (34), 3-3 Bartłomiej Bomba (54), 3-4 Artur Ślusarczyk (61).

Kary: MMKS - 8, Zagłębie - 12 minut. Widzów ok. 700.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama