Boniek: Kilka dobrych rad dla Boruca

Można w meczu być najlepszym zawodnikiem w swojej drużynie, a przez jeden błąd zostać ocenionym krytycznie przez dziennikarzy, komentatorów i specjalistów. Spotkało to Artura Boruca we wczorajszym meczu Fiorentiny z Romą.

Artur Boruc był znakomity w bramce, szybki, energiczny, miał wspaniały refleks. Dwie interwencje najwyższej klasy po główce Boriello i strzale Simplicio. Fiorentina utrzymywała się na powierzchni, bo między słupkami miała człowieka, który podawał jej rękę.

Reklama

Bramka na 2-1 dodała "Fiołkom" otuchy. Chcieli postawić wszystko na jedną kartę, a tu taki koszmar w wykonaniu polskiego bramkarza. Trochę podobny jak w meczu z Irlandią Północną (podanie Żewłakowa).

Było mi szkoda Artura. Znam włoskie realia i wiem, że ta niefortunna interwencja pozostanie na długo w pamięci kibiców. Generalnie muszę jednak przyznać, że nasz Boruc śmiało może należeć do czołówki bramkarzy w Serie A.

Jako starszy kolega pozwolę sobie na małą podpowiedź, która może Arturowi tylko pomóc.

1. Często sprawiasz wrażenie, że jesteś na wielkim luzie. OK, na pozór jest to fajne, ale Włosi traktują bramkarza, jak sapera, który nie może się pomylić, który jest gwarancją bezpieczeństwa dla wszystkich i rozwiąże problemy "w tyłach". Czy saper może pracować sprawiając wrażenie luzaka? Coś mi się wydaje, że gdyby tak było, to wyleciałby w powietrze na pierwszej, bądź drugiej minie.

2. Charakteryzuje Cię Artur bardzo wolne wprowadzanie piłki do gry (zobaczyłeś nawet za to żółtą kartkę w I połowie). Podobnie było w niektórych meczach reprezentacji. Tymczasem Włosi lubią grać o zwycięstwo, a opieszałość i gra na czas bramkarza od pierwszych minut, to taka informacja dla kibiców, że mimo iż nie wygrywamy, jest dobrze, jesteśmy zadowoleni. We Włoszech tego nie lubią. Bramkarz często daje sygnał drużynie, a szybkie i dynamiczne wprowadzenie przez niego piłki to znak, że chcemy wygrać, że wierzymy w nasze możliwości, że interesuje nas tylko cała pula punktowa. Gra na czas odbierana jest negatywnie.

Pozwoliłem sobie na te dwie uwagi, gdyż elementy te były i są widoczne w Twoich poczynaniach Artur, rzucają się w oczy. Warto nad tym popracować, bo jak to zrobisz, to możesz być jednym z najlepszych bramkarzy w nie najlepszej lidze europejskiej, ale za to w na pewno najtrudniejszej.

Zobacz skrót meczu Roma - Fiorentina z koszmarnym błędem Boruca:

Zobacz raport z meczu AS Roma - AC Fiorentina

***

Zbigniew Boniek nawiązał współpracę z INTERIA.PL. Pisze u nas felietony, a także prowadzi swojego bloga "Spojrzenie z boku Zibiego". Zapraszamy do lektury! Kolejne teksty Zibiego już niebawem!

Autor zainspirował INTERIA.PL do finansowego wspierania Bydgoskiego Zespołu Placówek Wychowawczych z ul. Stolarskiej 2.

Dowiedz się więcej na temat: Artur Boruc | W.E. | AC Fiorentina | Boniek | rad

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje