UEFA: Pierwszy polski stadion na Euro 2012 wielką porażką!

W czwartek Lech może zagrać po raz ostatni na własnym stadionie w rozgrywkach europejskich. UEFA nokautuje w raporcie ws.stadionu. Tylko u nas szczegóły i zdjęcia z niego!

Prezydent Poznania, Ryszard Grobelny właśnie ogłosił, że Stadion Miejski w Poznaniu jest bezpieczny. Jednak raport UEFA - którego cześć fotograficzną ujawnia dziś INTERIA.PL - jest bezwzględny dla pierwszego obiektu w Polsce otwartego na finały EURO 2012.

"Polskie normy bezpieczeństwa"

Reklama

"Stadion spełnia polskie normy bezpieczeństwa" - ogłosił Ryszard Grobleny podczas wtorkowej konferencji prasowej. Zapomniał jednak przyjrzeć się zdjęciom, które w swoim raporcie prezentuje Europejska Unia Piłkarska (UEFA). Najbardziej dramatyczne ujęcie obrazuje zagrożenie życia ludzkiego - w momencie opuszczania stadionu 2 grudnia 2010 roku po meczu Lecha z Juventusem. Te klatki są szokujące.

"W pewnym aspektach polskie przepisy są rozbieżne z oczekiwaniami UEFA" - mówił Grobelny. Na zdjęciu widać, jak tłum faluje, naciskając na ogrodzenie. Jest o krok od tragedii!

Zaniedbania wynikają z samego projektu, przygotowanego przez Wojciecha Ryżyńskiego. Audyt przeprowadzony ostatnio przez miasto głosi: "Pragniemy zwrócić uwagę, iż realizacja inwestycji Stadionu Miejskiego w Poznaniu przebiegała w kilku etapach, a w szczególności należy oddzielić fazę przygotowania, w tym projektowanie, od fazy wykonania zasadniczych prac budowlanych".

Zepsuto projekt, czy wykonanie stadionu?

Już to pytanie zadawałem, ale powtórzę raz jeszcze - projekt jest do kitu, czy wykonanie?! Czy architekt Ryżyński zdaje sobie sprawę, jakiej szerokości powinny być korytarze oraz przejścia, gdy w jednej chwili 43 tysiące kibiców opuszcza stadion? Na razie UEFA określiła bezpieczną pojemność obiektu w stolicy Wielkopolski na 25 tysięcy...

Dzisiejszy mecz Lecha z Bragą w 1/16 finału Ligi Europejskiej to miało być święto przy pełnych trybunach. 43 tysiące widzów w biało-niebieskich barwach, którzy potrafią się bawić dopingiem. Tymczasem UEFA najpierw zezwoliła na sprzedaż 20 tysięcy biletów, a po odwołaniu Lecha na jeszcze dziewięć tysięcy. UEFA poszła na kompromis, wnioskowany przez mistrza Polski. Jednak wydaje się, że to ostatni taki gest europejskiej federacji w stosunku do Polaków.

Nokautująca dokumentacja fotograficzna

Dokumentacja fotograficzna UEFA obnaża stan obiektu w Poznaniu, który kosztował już ponad 170 milionów euro, czyli lekko licząc dwa razy droższego niż podobne stadiony w Niemczech! A kolejne inwestycje są konieczne, myśląc o poprawie bezpieczeństwa, czy wykorzystaniu komercyjnym stadionu. UEFA na nieprawidłowości zwróciła uwagę po inspekcji 13 października 2010 roku. Jednak jej wnioski nie zostały wzięte pod uwagę i 2 grudnia, podczas meczu Lech - Juventus, jeden człowiek z UEFA wykonał kilkadziesiąt zdjęć, które stawiają nas, Polaków w kompromitującym świetle. Rzecz jasna, do tej kompromitacji nie poczuwa się prezydent Grobelny, który mówi o "polskich normach bezpieczeństwa"...

Na razie prezydent Grobelny widzi pewne problemy, jak to ogłosił na konferencji, w zakresie przepływu informacji! Dlatego swojego zastępcę powołał na stanowisko koordynatora! To jakiś żart? Nie, to polska, poznańska rzeczywistość...

Dowiedz się więcej na temat: stadiony | Lech Poznań | Liga Europejska | Euro 2012

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje