Kołtoń: Mistrz Orest Lenczyk

Orest Lenczyk na konferencji prasowej po meczu z Legią był jak zwykle barwny. Do jednego z dziennikarzy powiedział: - Ja o sobie nie będę mówił cudotwórca, ale możesz tak napisać od siebie...

Jestem fanem Oresta Lenczyka, ale nie przypuszczałem, że jest w stanie tak szybko "poskładać" rozbitą Cracovię. Zajęło mu to kilka dni, zaledwie trzy treningi i już wyjechał z Warszawy, z meczu z Legią, z punktem! To niezwykle cenny punkt, biorąc pod uwagę, że Cracovia dwa pierwsze mecze przegrała, tracąc łącznie osiem bramek. Teraz zagrała na zero. Zawężenie pola gry i przykładna praca piłkarzy, pozwoliła "Pasom" powalczyć z jednym z faworytów do mistrzostwa Polski. Lenczyk błysnął nie tylko taktyką, ale i personaliami - przywrócił do drużyny Arkadiusza Barana, a Dariusza Pawlusińskiego wystawił na ofensywnej pozycji. Sprawdziło się znakomicie!

Reklama

66-letni Lenczyk to dla mnie mistrz trenerskiego fachu. Pozwolę sobie przypomnieć definicję słowa "mistrz" według "Słownika Języka Polskiego PWN": "człowiek przewyższających innych umiejętnością czegoś, biegłością w czymś, niedościgniony w jakiejś dziedzinie", "człowiek godny naśladowania, uznany przez innych za wzór, za przewodnika w jakiejś dziedzinie, nauczyciel". Tak, to jest właśnie Lenczyk, który potrafił uratować sytuację w Zagłębiu Lubin, a teraz błyskawicznie wpłynął na zespół Cracovii.

Na konferencji prasowej jeden z dziennikarzy zapytał Lenczyka, czy jest cudotwórcą. Trener zaczął się z nim przekomarzać. - Mam wyskoczyć z tego pomieszczenia? - dopytywał się. Po czym z uśmiechem na ustach powiedział: - Ja o sobie nie będę mówił cudotwórca, ale możesz tak napisać od siebie...

Kiedy zacząłem zgłębiać, czy trudniejsze były cztery godziny z profesorem Januszem Filipiakiem, czy półtorej godziny na Legii, Lenczyk odparł: - Panie redaktorze, to nie były cztery, a siedem godzin. I wreszcie pracuję dla prawdziwego pana profesora. Po raz pierwszy w życiu...

To życie Lenczyk miał bogate, jak mało kto. Na tym bazuje, a także na niezwykłej inteligencji i wyczuciu. Tak się zastanawiam, dlaczego nie skusił się na tego szkoleniowca żaden z najsilniejszych polskich klubów. Wiek? 70-letni Luis Aragones sięgnął z Hiszpanią po mistrzostwo Europy, a rok starszy od Lenczyka Alex Ferguson właśnie po raz trzeci z rzędu wygrał mistrzostwo Anglii. Mała wiara w mistrzów powoduje, że stawia się na nieopierzoną młodzież. Już nie chcę mówić, że często chciwą i pozbawioną charyzmy...

Mistrzu! Kibicuję Panu!

Dowiedz się więcej na temat: Kołtoń | "Mistrz" | Orest Lenczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje