Boniek: Kto to wymyślił, że lepiej grać z Anglią bez Kuby?!

"Wiem, że nie wszyscy są moimi przyjaciółmi" - to plus minus są słowa Kuby Błaszczykowskiego, które przeczytałem w ostatnich gazetach. Chciałbym go uspokoić i przytoczyć zupełnie inne motto, które brzmi: "tylko ludzie nikczemni nie mają wrogów".

Kuba musi zdawać sobie sprawę, że im jesteś lepszy, im więcej strzelasz, tym więcej ludzi na ciebie patrzy z nutą zazdrości. Oczywiście, można się sprzeczać i Kuba sam może mieć do siebie trochę pretensji, bo tak zwana afera biletowa czy pociągnięcie za ucho Obraniaka spowodowały falę krytyki. Rozumiem, że jako kapitan miał prawo i powinien reagować na problemy, które dotyczą drużyny (bilety) i na czerwoną kartkę Obraniaka. Natomiast forum publiczne nie jest najlepszym miejscem, gdzie kapitan broni swoich racji i mówi o swoich bolączkach.

Reklama

Myślę, że kapitan naszej reprezentacji zdaje sobie sprawę, że był to trochę strzał samobójczy - idea dobra, ale interlokutorzy i sposób wypowiedzenia na pewno nie najszczęśliwsze.

Widzę także, że niektórzy zaczynają dostrzegać, że brak Kuby we wtorkowym meczu Anglią to może być pozytywna karta. Ja się absolutnie z tym nie zgadzam, bo jest to teoria, która nie trzyma się kupy.

To tak samo, jakbyśmy powiedzieli, że na Wembley z Anglią lepiej byłoby, gdyby nie wystąpił Tomaszewski, bo przy słabszym bramkarzu gralibyśmy bardziej ofensywnie i nie byli tak zamknięci we własnym polu karnym. Równie kupy by się trzymało stwierdzenie, że w finale igrzysk z 1972 r. z Węgrami bez Deyny byłoby też łatwiej, bo siły by się bardziej rozkładały na wszystkich piłkarzy.

Są to karkołomne tezy, które dzisiaj ktoś foruje, ja natomiast jestem przekonany, że Kuby będzie nam w meczu z Anglią brakowało i to bardzo. Bez niego drużyna jest słabsza, co wcale nie znaczy, że nie zwycięska. Ja całe życie wolałbym, żeby na boisko w tym spotkaniu wyprowadził nas Kuba Błaszczykowski. W niemal wszystkich akcjach bramkowych, jakie nasza kadra przeprowadziła w ostatnich meczach Kuba brał czynny udział.

Zbigniew Boniek

***

Zbigniew Boniek współpracuje z INTERIA.PL. Pisze u nas felietony, a także prowadzi swojego bloga "Spojrzenie z boku Zibiego". Zapraszamy do lektury! Kolejne teksty Zibiego już niebawem!
Autor zainspirował INTERIA.PL do finansowego wspierania Bydgoskiego Zespołu Placówek Wychowawczych z ul. Stolarskiej 2.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje