Asy i Cieniasy ekstraklasy! Lokomotywa po tramwaju

Rodzima ekstraklasa na początku sezonu 2009/2010 wyrywa się z kleszczy nudnych schematów. Pada w niej dużo goli (29 w 2. kolejce) i mało remisów (tylko jeden). Oby tak dalej!

Co ciekawe, w miniony weekend częściej wygrywali goście (pięć razy, przy dwóch wygranych gospodarzy), oni też strzelali znacznie więcej goli (9-20).

Reklama

Kto by się spodziewał, że Korona, która na inaugurację ligi rozbiła Polonię Warszawa 4:0 po drugiej kolejce będzie miała ujemny bilans bramkowy? Marcyś Motyka obiecywał, że kielecki "tramwaj" zatrzyma poznańską "lokomotywę". Tymczasem po zderzeniu tych dwóch pojazdów szynowych to tramwaj rozleciał się na kawałki.

Wiślacy robią remake filmu "Szybcy i wściekli", tyle że pokonują rywali nie jazdą samochodem, tylko grą w piłkę. Są szybcy, agresywni, zdeterminowani. Jedno jest pewne: dopóki będą grali ze złością sportową, nikt w Polsce, chyba nawet Lech ich nie zatrzyma. - Nasza strategia jest prosta: grać z pełną determinacją, agresją i żądzą zwycięstwa. To dobra droga. Właśnie nią chcemy podążać. Kibice i my życzymy sobie właśnie takiej postawy na boisku. I w ten sposób będziemy podchodzić do kolejnych spotkań. Zamierzamy kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa po obronę tytułu - nie krył po zwycięstwie w Lubinie kapitan wiślaków Arkadiusz Głowacki.

Śmiesznego gola puścił Mariusz Pawełek. Może nakłoni to "Białą Gwiazdę" do tego, by serial tasiemcowy "Jak Wisła szukała bramkarza" po ponad dwóch latach doprowadzić do szczęśliwego końca. Maciejowi SkorżyJackowi Bednarzowi zostały jeszcze na to trzy tygodnie. Na razie Pawełek to jeden z kandydatów do tytułu Cieniasa w 2. kolejce ekstraklasy.

Tytuł Asa z pewnością należy się Patrykowi Małeckiemu. W Lubinie strzelił dwa gole, a do tego grał znakomicie - ten piłkarz dobija się do kadry Leo Beenhakkera. Leo woli jednak Wojciecha Łobodzińskiego, który najwyraźniej otrząsnął się po półtorarocznym pobycie zaaklimatyzował się w Wiśle.

Cracovia dołuje. Trener Artur Płatek kontynuuje demontaż składu, który zapoczątkował Stefan Majewski. "Pasy" konsekwentnie eliminują ze składu piłkarzy dobrze wyszkolonych technicznie (Giza, Bojarski, Nowak, czy najlepszy w odbiorze piłki Baran), a zastępują ich przeciętniakami, którzy owszem, godzą się na pracę za niewielkie pieniądze i mają dobre warunki fizyczne, ale bardziej niż do grania w piłkę nadają się na ekipę do przenoszenia mebli ("Przeprowadzki, błyskawicznie"). Efekt? Najwyższa porażka w lidze od ponad pół wieku (w 1958 r. Cracovia przegrała z Ruchem 0:5).

Nikt już nie pamięta, że pięć lat temu o Cracovii mówiło się, że gra nowocześnie i wniosła nową jakość do ekstraklasy. Nie ma już tamtego trenera, tamtego składu i tamtej atmosfery w klubie, czy na trybunach. Klub nadaje się do remontu kapitalnego.

Ruch Chorzów pewnie wygrał z Piastem Gliwice, choć kończył mecz w dziesiątkę. Po spotkaniu złotoustym okazał się być piłkarz "Niebieskich" Rafał Grodzicki, który w przepisach gry w piłkę nożną doszukał się gwiazdki z wyjaśnieniem: "Jeśli wynik jest rozstrzygniętym, to za faul na wychodzącym na czysta pozycję zawodniku pokazuje się żółtą, a nie czerwoną kartkę". - Wydaje mi się, że przy stanie 2:0 sędzia spokojnie mógł mi pokazać żółtą, a nie czerwoną kartkę - wypalił po meczu Ruchu z Piastem Rafał.

Piłkarze z Bełchatowa mają za sobą dwa mecze z niżej notowanymi rywalami o tylko jeden punkt na koncie. Na dodatek w grze z Jagiellonią wyglądali tak, jakby to nie ich trener Rafał Ulatowski, a oni sami przyjechali wprost z wesela.

Legia Warszawa połamałaby sobie strzeleckie zęby w Gdyni, gdyby nie najmłodszy w jej składzie Maciej Rybus (kolejny As). 19-latek był jedynym piłkarzem, który zagrażał bramce Arki. A to trafiał w słupek, a to mijał rywala, a to brał piłkę Maciejowi Iwańskiemu i mówił: "Ja uderzę tego wolnego". Tak właśnie padła jedyna bramka w meczu. "Ryba" ma dobrą szybkość i wytrzymałość. Nie ogląda się na to, że reszta drużyny gra średnio, tylko próbuje coś z piłką zrobić. Razem z Arielem Borysiukiem, z którym dzieli mieszkanie będą stanowić o sile Legii już niedługo. Co tam niedługo, już stanowią!

Czytaj także:

CRACOVIA - LECHIA GDAŃSK 2:6

ZAGŁĘBIE LUBIN - WISŁA KRAKÓW 1:4

ODRA WODZISŁAW - POLONIA BYTOM 0:1

GKS BEŁCHATÓW - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 1:1

RUCH CHORZÓW - PIAST GLIWICE 2:0

POLONIA WARSZAWA - ŚLĄSK WROCŁAW 3:2

ARKA GDYNIA - LEGIA WARSZAWA 0:1

KORONA KIELCE - LECH POZNAŃ 0:5

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Lubin | Warszawa | polonia | lokomotywa | tramwaju | nozna | Ekstraklasa | asy i cieniasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje