Van der Garde może jeździć u boku Glocka

Holender Giedo van der Garde może jeździć w nowym sezonie u boku Tima Glocka w zespole Virgin Racing. Holender zaliczył już przygodę w Formule 1. Był kierowcą testowym w Force India i Spykerze.

Holender Giedo van der Garde jest bliski zatrudnienia w ekipie Virgin Racing w roli drugiego kierowcy wyścigowego. Decyzja o tym czy Giedo van der Garde będzie jeździł w sezonie 2011 u boku Tima Glocka, zapadnie jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Menedżer kierowcy Jan Paul ten Hoopen przyznaje, że Giedo van der Garde jest gotowy do startów w Formule 1. Jednocześnie zauważa, że w zespole Virgin Racing nikt nie patrzy na to, czy angaż danego kierowcy przyniesie wymierne profity finansowe dla zespołu.

Reklama

"W zespole Virgin nie jest tak, że ten, który wniesie najwięcej pieniędzy, automatycznie dostanie miejsce. Giedo rozwijał się niesamowicie przez ostatnie lata, właśnie dlatego jest atrakcyjnym partnerem dla tego zespołu. Plan, który zakładaliśmy, w większości został już zrealizowany - mistrzostwo Renault World Series, dobry debiut w GP2, ukończenie tej serii z przodu stawki, kilka wygranych, a w drugim roku mistrzostwo. Tego ostatniego nie udało się osiągnąć z wielu powodów - nie wszystko zależało od Giedo" - mówi Jan Paul ten Hoopen, menedżer van der Garde

25-letni Holender w sezonie 2007 rozpoczął ściganie w Word Series by Renault. Pierwszy rok startów w ekipie Victory Engineering zakończył na szóstym miejscu. W drugim sezonie startów, będąc już w mistrzowskim zespole P1 Motorsport, przez długi czas przewodził klasyfikacji generalnej, by ostatecznie przypieczętować tytuł na rundę przed zakończeniem sezonu. Odniósł pięć zwycięstw oraz dwukrotnie wywalczył pole position.

W sezonie 2009 Holender podpisał kontrakt z brytyjską stajnią iSport International na udział w azjatyckim i europejskim cyklu GP2. W pierwszym z nich rywalizację ukończył na miejscu 12. Zdecydowanie lepiej spisał się w głównej edycji. Pomimo dość przeciętnej pierwszej połowy sezonu, w drugiej Giedo poradził sobie znacznie lepiej, będąc trzykrotnie na najwyższym stopniu podium. Dzięki temu w klasyfikacji końcowej zajął siódme miejsce.

Sezon 2010 to przenosiny do hiszpańskiej stajni Barwa Addax. W zimowym cyklu Giedo pojawił się tylko raz, podczas drugiej rundy na torze w Abu Zabi. Wówczas pierwszego wyścigu nie ukończył, natomiast w drugim był 19. W głównym cyklu dziewięciokrotnie dojechał na punktowanej pozycji, w tym cztery razy na podium. W klasyfikacji generalnej ponownie został sklasyfikowany na siódmej pozycji. Był jednak wyraźnie w cieniu swojego młodszego zespołowego partnera Sergio Pereza, który walczył o tytuł mistrzowski.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje