"Schumi" pochwalił zespół Kubicy

Michael Schumacher jest zdziwiony wprowadzeniem nowych przepisów do regulaminu Formuły 1. Od nowego sezonu mistrzostwo świata zdobędzie ten kierowca, który wygra najwięcej wyścigów.

- Mam wątpliwości, co do tego, że nowe przepisy zostały wprowadzone w takiej chwili. Jestem zaskoczony. Przecież zawsze władze F1 powtarzały, że nie ma szans na radykalne zmiany tuż przed startem sezonu - powiedział Schumacher.

Reklama

- Nie mogę sobie wyobrazić, w jaki sposób te zmiany miałyby pomóc Formule 1. Nie mogę sobie wyobrazić tego, jakim cudem mistrzostwo może wywalczyć ktoś, kto zdobył mniej punktów od innego kierowcy. Z drugiej jednak strony nowe przepisy wzmocnią pozycję zwycięzcy - dodał niemiecki kierowca.

Zapytany o instalację w bolidach F1 systemu odzyskiwania energii KERS odpowiedział: - Zastosowanie KERS jest równoznaczne z podjęciem ryzyka. Jak zwykle przed pierwszymi wyścigami pojawia się wiele pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź. Ale czyż to nie sprawia, że ta dyscyplina sportu staje się bardziej atrakcyjna? - zapytał Schumacher. Jego zdaniem, rywalizacja o mistrzostwo świata w tym sezonie nabierze kolorytu.

- Ferrari może być zadowolone z testów. Jesteśmy całkiem nieźli i mamy szanse walczyć o mistrzostwo świata - powiedział Niemiec. W superlatywach wypowiadał się też o kilku innych stajniach. Wyznał, że rozczarowuje go McLaren.

- Na razie wygląda na to, że w czołówce, oprócz nas, znajdą się Renault, Toyota, BMW i Williams. Wydaje się, że kiepsko radzi sobie obecnie McLaren - ocenił Michael Schumacher.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kierowca | nowe przepisy | Michael | michael schumacher

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama