Schumacher wygra GP Europy

Kierowca Red Bull Racing Mark Webber nie ma najmniejszych wątpliwości, że najbliższy wyścig Formuły 1 podczas Grand Prix Europy w hiszpańskiej Walencji wygra siedmiokrotny mistrz świata Michael Schumacher.

40-letni Niemiec wraca po trzech latach przerwy w celu zastąpienia w zespole Ferrari Felipe Massy, który uległ ciężkiemu wypadkowi w trakcie kwalifikacji przed Grand Prix Węgier.

Reklama

Schumacher odbył już jazdy próbne na torze w Mugello, choć mógł jedynie testować bolid z 2007 roku, gdyż przepisy Formuły 1 zabraniają sprawdzania pojazdów aktualnie biorących udział w rywalizacji.

Webber zajmujący obecnie drugie miejsce w klasyfikacji generalnej za Jensonem Buttonem twierdzi, że Schumacher może okazać się "czarnym koniem" wyścigu o Grand Prix Europy z racji ogromnego doświadczenia i utrzymywania się nadal w dobrej formie.

- Kilka lat był poza wyścigami, ale trenował także inne sporty - przypomina Australijczyk w wywiadzie dla "BBC". - Raz widziałem go w akcji w wyścigu motocyklowym i jeździł bardzo szybko. Tak więc myślę, że może być w dobrej formie. Michael jest światowej klasy kierowcą, wiemy o tym. Wróci i wygra wyścig. Uważam, że dokona tego jeszcze w tym roku. To okrutny rywal, będzie cały czas parł do przodu - ostrzega partner Sebatiana Vettela.

Webber widzi w duecie Schumacher - Kimi Raeikkoenen groźny duet kierowców i zarazem kandydatów do triumfu w Walencji.

- Kimi pokazał, że ma szybki bolid i Michael będzie starał się mu pomóc. Będzie następną siłą, nie mam co do tego wątpliwości - podsumował kierowca Red Bull Racing.

ASInfo/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama