Robert: Wyniki muszą cieszyć

Robert Kubica (BMW Sauber) wystartuje do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Hiszpanii na torze Circuit de Catalunya z drugiej linii. "Z kwalifikacji jestem zadowolony" - powiedział polski kierowca.

Sobotnie kwalifikacje zakończyły się zwycięstwem obrońcy mistrzowskiego tytułu Kimi Raikkonena z Ferrari. Tuż za Finem uplasował się ulubieniec gospodarzy Fernado Alonso (Renault). Kubicę wyprzedził jeszcze drugi z kierowców Ferrari Brazylijczyk Felipe Massa.

Reklama

"Wyniki osiągnięte podczas drugiej i trzeciej części kwalifikacji muszą cieszyć. W drugiej sesji korzystałem tylko z jednego kompletu opon, a "wykręciłem" drugi czas. Czekam z niecierpliwością na niedzielny wyścig i myślę, że mamy szansę na dobre miejsce" - podkreślił Kubica.

Powodów do zadowolenia po kwalifikacjach nie miał kolega Kubicy z zespołu Nick Heidfeld. Niemiecki kierowca był dopiero dziewiąty. "Moje finałowe okrążenie nie było dobre. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko dobrze wystartować. Mam nadzieję, że wyprzedzę kilku rywali. Mało kto spodziewał się, że zespół Renault tak dobrze wypadnie w kwalifikacjach. Przypuszczam, że Fernando Alonso nie miał zbyt dużo paliwa w swoim bolidzie" - stwierdził Heidfeld.

Wyścig o Grand Prix Hiszpani rozpocznie się w niedzielę o godz. 14.00 (transmisja Polsat).

Dowiedz się więcej na temat: kierowca | Grand Prix | Robert Kubica | robert

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje