Robert wyleciał z toru

Robert Kubica (BMW-Sauber) uzyskał ósmy czas na drugim piątkowym treningu przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Niemiec Formuły 1 na torze Hockenheim. Podczas pierwszego treningu Polak rozbił bolid.

W pierwszej próbie polski kierowca zespołu BMW Sauber przejechał tylko osiem okrążeń, a na 12 minut przed końcem sesji wyleciał z toru wbijając swój samochód w bandy ochronne. Krakowianinowi nic się nie stało, szybko wysiadł ze swojego bolidu, ale trening dla niego się skończył. Nic dziwnego, że Kubica osiągnął dopiero 19. czas o 3,242 gorszy od zwycięzcy.

Reklama

Piątkowa pierwsza sesja odbywała się w większości na mokrym torze. Dopiero pod koniec treningu nawierzchnia wyschła, co precyzyjnie wykorzystali kierowcy McLarena-Mercedesa. Najlepszy czas, 1.15,537, uzyskał Brytyjczyk Lewis Hamilton, a tylko o 0,129 s gorszy Fin Heikki Kovalainen. Za nimi uplasowali się Brazylijczyk Felipe Massa z Ferrari (strata 0,259), Hiszpan Fernando Alonso z Renault (0,626) i Fin Kimi Raeikkoenen, również z Ferrari (0,790). Kolega Kubicy z BMW Sauber Nick Heidfeld osiągnął ósmy czas o 1,182 gorszy od Hamiltona.

Podczas drugiego treningu Hamilton uzyskał czas 1.15,025 i wyprzedził kierowców Ferrari - Brazylijczyka Felipe Massa - 1.15,722 i mistrza świata - Kimiego Raikkonena - 1.15,760.

Kubica osiągnął czas 1.16,363 i był minimalnie szybszy od kolegi z teamu BMW-Sauber, Niemca Nicka Heidfelda, który zajął dziewiąte miejsce.

Dowiedz się więcej na temat: BMW | Robert Kubica | Sauber | robert

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje