Massa wrócił do Brazylii

Dziewięć dni po groźnym wypadku podczas kwalifikacji do wyścigu o Grand Prix Węgier na Hungaroringu pod Budapesztem brazylijski kierowca Formuły 1 Felipe Massa wrócił do ojczyzny. Prosto z lotniska w Sao Paulo trafił do jednej z miejscowych klinik.

W podróży z Budapesztu 28-letniemu Massie towarzyszyli m.in. będąca w szóstym miesiącu ciąży żona Raffaela oraz osobisty lekarz Dino Altmann. W szpitalu zawodnik spędzi jeszcze co najmniej dwa dni, by lekarze mogli przeprowadzić wszystkie niezbędne badania. Do czekających na niego dziennikarzy powiedział tylko: - Jeszcze porozmawiamy. Teraz muszę odpocząć.

Reklama

W sobotę 25 lipca, w końcówce drugiej części kwalifikacji do GP Węgier, Massa został uderzony w głowę przez metalową sprężynę, która odpadła z bolidu jego rodaka Rubensa Barrichello (Brawn GP). Stracił panowanie nad pojazdem i uderzył z prędkością ponad 200 km/godz. w barierę ochronną z opon.

Z toru Hungaroring został przetransportowany helikopterem do szpitala w Budapeszcie, gdzie lekarze podjęli się operacji po tym, jak stwierdzili wieloodłamowe pęknięcie kości czaszki. Po dwóch dniach został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej, a kolejne tomografie mózgu nie wykazały żadnych komplikacji powypadkowych ani pooperacyjnych.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: wroc | Felipe Massa | massa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje