GP Abu Zabi może wyłonić wicemistrza kierowców

Jenson Button z teamu McLaren-Mercedes może w niedzielę podczas Grand Prix Abu Zabi zapewnić sobie tytuł wicemistrza świata kierowców. Trzeci w historii wyścig na torze Yas Marina będzie przedostatnim w tegorocznym cyklu Formuły 1.

Już wcześniej tytuł wśród kierowców obronił Niemiec Sebastian Vettel, a wśród konstruktorów jego zespół Red Bull-Renault. Te rozstrzygnięcia sprawiły, że w ostatnich tygodniach oglądalność transmisji wyraźnie spadła.

Reklama

Wiceprezes Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) Bernie Ecclestone w jednym z wywiadów stwierdził: - W wyścigach ważne jest tylko zwycięstwo, a wszystko inne to niewiele warta nagroda pocieszenia. Zwycięzca jest jeden, a kandydatów do tytułu co najmniej kilku.

W ostatnich tygodniach jednak nieco zmienił zdanie, tłumacząc m.in. na łamach "The Daily Telegraph": "Tytuły mistrzowskie są już co prawda rozdane, ale bardzo ciekawa jest walka o pozostałe miejsca na podium wśród kierowców. Rosnąca forma teamów McLaren-Mercedes i Ferrari jest bardzo ekscytująca, no i dobrze rokuje na nowy sezon".

Vettel ma w dorobku 374 punktów oraz 11 zwycięstw w 17 startach. Poza tym czterokrotnie zajmował drugą pozycję, a raz był trzeci i czwarty. Drugi w MŚ Button zgromadził dotychczas 240 pkt i zanotował trzy triumfy, a trzecie miejsce zajmuje Hiszpan Fernando Alonso z Ferrari - 227 pkt i jedna wygrana.

Jeśli po niedzielnym wyścigu Brytyjczyk powiększy przewagę nad Alonso z 13 do 26 punktów, będzie wicemistrzem świata niezależnie od wyników zamykającej sezon Grand Prix Brazylii. Jednak wszystko wskazuje na to, że dopiero na Interlagos 27 listopada ustalona zostanie końcowa kolejność w czołówce.

Na dwa starty przed końcem rywalizacji szanse na lokaty na podium mają bowiem jeszcze Australijczyk Mark Webber z Red Bull-Renault - 221 pkt i Brytyjczyk Lewis Hamilton z McLaren-Mercedes - 202 pkt.

Od momentu, kiedy GP Abu Zabi zagościła w kalendarzu F1 organizatorzy konsekwentnie trzymają się reguły, że wyścig ten rozgrywany jest "na pograniczu dnia i nocy". Kierowcy rozpoczynają rywalizację za dnia, ale praktycznie krótko przed zachodem słońca, a linię mety mijają w nocy, ścigając się przy sztucznym oświetleniu. W dodatku jeżdżą w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.

- Oświetlony wielobarwnie futurystyczny tor, przejazd pod nowoczesnym hotelem Yas, w którym mam swój pokój przez cały tydzień, oryginalny zjazd do alei serwisowej przypominający wjazd do podziemnego garażu oraz bardzo szybko zapadające ciemności to są rzeczy, które wciąż robią na mnie niesamowite wrażenie. Dlatego z chęcią tam wracam. Do tego w Abu Zabi musimy jeździć ze specjalnymi wizjerami w kaskach, które umożliwiają oswojenie się z różnymi warunkami oświetlenia w trakcie wyścigu - uważa Vettel, który wygrał dwie pierwsze edycje imprezy.

W tym sezonie FIA postanowiła wytyczyć na Yas Marina dwie strefy, w których możliwe będzie skorzystanie z systemu ruchomego tylnego skrzydła DRS. Większość tegorocznych startów wykazała, że jego użycie ułatwia wyprzedzanie rywali i sprawia, że jest więcej walki o poszczególne pozycje.

Pierwsza z nich będzie obowiązywać na najdłuższym prostym odcinku toru, pomiędzy zakrętami numer siedem i osiem. Druga znajdzie się między wirażem numer 10 i sekwencją zakrętów nr 11, 12 i 13.

Już wcześniej produkująca ogumienie firma Pirelli zapowiedziała, że podczas obu piątkowych sesji treningowych zespoły będą mogły testować nowe komplety miękkich opon P Zero, przygotowanych z myślą o przyszłym sezonie.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama