F1: Sprzeczne informacje na temat GP Korei Płd.

Sprzeczne informacje pojawiają się w prasie na temat przebiegu przygotowań do wyścigu o Grand Prix Korei Płd., który 24 października ma zadebiutować w kalendarzu mistrzostw świata Formuły 1. Chodzi o poważne opóźnienia w budowie toru.

W poniedziałek w niemieckich gazetach pojawiły się teksty o tym, że do tego debiutu może nie dojść, bowiem prace budowlane przy torze w Yeongam są opóźnione w stosunku do harmonogramu o ponad dwa miesiące. Według dziennikarzy ta sytuacja sprawiła, że w ubiegłym tygodniu wiceprezes Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) Bernie Ecclestone, zaraz po Grand Prix Malezji, udał się do Korei Płd., żeby sprawdzić wszystko na miejscu.

Reklama

Prasa spekuluje, że jeszcze w tym miesiącu FIA ogłosi decyzję o odwołaniu wyścigu. Zaniepokojenie wyraził też projektant toru Niemiec Hermanna Tilke, który miał potwierdzić spore opóźnienia prac.

Dzień po tych publikacjach, we wtorek, głos zabrali organizatorzy GP Korei Płd., którzy stwierdzili, że realizacja na placu budowy wyprzedza założenia i nie ma żadnych obaw co do tego, że wyścig odbędzie się we wskazanym wcześniej terminie.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Korea Północna | Grand Prix | opóźnienia | Grand Prix Korei

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje