• 1 .Bayern Monachium (42 pkt.)
  • 2 .Rasen Ballsport Leipzig (36 pkt.)
  • 3 .Hertha Berlin (30 pkt.)
  • 4 .Eintracht Frankfurt (29 pkt.)
  • 5 .TSG Hoffenheim (28 pkt.)
  • 6 .Borussia Dortmund (27 pkt.)
  • 7 .1. FC Koeln (25 pkt.)
  • 8 .SC Freiburg (23 pkt.)

Upór Cesarza, a katastrofa w Bayernie

Z nowym trenerem, transferami za 50 mln euro Bayern Monachium zaliczył najgorszy start w Bundeslidze od 43 lat. I kto jest temu winien? Upór Beckenbauera?

Trudno nie czuć się jak Cesarz, kiedy nazywają cię "Cesarzem". I to właściwie odkąd pamiętasz. Franz Beckenbauer podjął w życiu tyle dobrych decyzji, że każdemu na jego miejscu zakręciłoby się w głowie. W tym sezonie jednak "Kaiser" będzie, według mnie, jednym z ojców poważnych kłopotów Bayernu, jeśli sprawy wciąż będą się miały, tak jak się mają. A mają się tak, że po trzech kolejkach Bundesligi, drużyna wzmocniona Mario Gomezem, Tymoszczykiem, Olicem, Pranjicem zajmuje w Bundeslidze 14. miejsce, a Louis van Gaal jest bliski zawału. Bawarczycy uważają, że uratuje ich powrót Francka Ribery'ego, który zmaga się z kontuzją kolana i zagrał tylko w meczu z Werderem (wszedł z ławki). A może Ribery jest przyczyną kłopotów z zupełnie innego powodu?

Reklama

Według największej sportowej gazety świata "L'Equipe" Real Madryt proponował Bayernowi Monachium za Francuza 80 mln euro. Beckenbauer uznał jednak, że skrzydłowy nie jest wart mniej niż Cristiano Ronaldo (94 mln). Kiedy klub z Madrytu odstępował od transferu na stronie internetowej polskich fanów zespołu z Bawarii napisano: "Z wielką ulgą mogą odetchnąć działacze oraz kibice Bayernu Monachium. Już wiemy na pewno, że Franck Ribery pozostanie w naszej drużynie w tym okienku transferowym. Dyrektor generalny Realu, Jorge Valdano potwierdził, że jego zespół zaprzestaje prób ściągnięcia do siebie Francka".

Myślę, że fani Bayernu powinni być raczej wściekli. Klub zrezygnował z 80 mln euro, a ma za to piłkarza, który w ich klubie grać nie chce. Nie wydaje mi się możliwe, by współpracujący z Realem Zinedine Zidane, idol Francka nie przekonał go, iż jego miejsce jest w Madrycie.

Na dodatek kontrakt w Monachium kończy się Ribery'emu za dwa lata i w najbliższe wakacje trzeba go będzie sprzedać za 20-30 mln, bo jak nie, to po kolejnych 12 miesiącach odejdzie za darmo.

Kogo Bayern mógłby mieć za 80 mln euro? Była taka chwila, że według prasy hiszpańskiej Real proponował Bawarczykom wymianę dając Sneijdera, Huntelaara i Robbena. Gdyby klub z Monchium zażądał jeszcze sprawdzonego w Bundeslidze Van der Vaarta, też by go dostał. I miałby czterech dobrych graczy za jednego.

Uznając nawet, że propozycja wymiany to tylko plotka, można dokonać prostego wyliczenia. Huntelaara Real oddał Milanowi za 15 mln euro, Sneijdera sprzedaje do Interu za kolejne 15. Van der Vaart nie będzie kosztował więcej niż 7 mln, a Robben więcej niż 25. Można więc było mieć czterech Holendrów za 62 mln i dokupić do nich kogoś za 20 (choćby i Tymoszczuka za którego Bawarczycy dali 11 mln i bardzo dobrego bramkarza).

Francuza można było wymienić praktycznie na całkiem nową drużynę i mieć dziś 9 pkt, zamiast dwóch. Ale Bayern wolał słuchać Cesarza i dziś ma satysfakcję, że obok Valencii, która nie oddała Villi, on też się spektakularnie oparł Florentino Perezowi. Ruch godny Cesarza, na pewno dumny, ale nie wiem czy praktyczny? Przekonamy się ostatecznie, gdy Ribery już zdrowy wróci do gry.

DYSKUTUJ Z DARKIEM WOŁOWSKIM NA JEGO BLOGU

Dowiedz się więcej na temat: klub | Real | Monachium | katastrofy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama