Borussia, Bayern i Manchester, czyli gdzie zagra Lewandowski?

Wielki mecz przeciwko Realowi Madryt i aż cztery gole wbite w półfinale Ligi Mistrzów uczyniły z Roberta Lewandowskiego jednego z trzech najbardziej pożądanych napastników na rynku transferowym. Według medialnych doniesień milionowe oferty dla "Lewego" przygotowali włodarze Manchesteru United, Bayernu Monachium i Borussii Dortmund.

Tu znajdziesz zestawienie wszystkich bramek Lewandowskiego!

Reklama

Pochwały pod adresem snajpera BVB po fenomenalnym występie w starciu z "Królewskimi" można było przeczytać we włoskiej, hiszpańskiej, francuskiej, angielskiej i niemieckiej prasie sportowej. Nie brakuje oczywiście pogłosek na temat przyszłości "Lewego", któremu w przyszłym roku wygasa kontrakt z Borussią.

Od lata ubiegłego roku informowaliśmy o wielu klubach, które chciałyby mieć w swoich szeregach reprezentanta Polski. Na ten moment wydaje się, że w grze pozostały już tylko Manchester United, Bayern Monachium i Borussia Dortmund, która za wszelką cenę chce zatrzymać w swoim składzie Lewandowskiego.

Według informacji "Daily Mail" i "The Sun" Sir Alex Ferguson nie rezygnuje z pozyskania "Lewego", chociaż wie, że musiałby wyłożyć za niego okrągłą sumkę. Zdaniem dziennikarzy wspomnianych wcześniej brukowców cena za najlepszego napastnika Bundesligi waha się między 30 a 38 milionów funtów, czyli 35-45 mln euro! Menedżer "Czerwonych Diabłów" jest gotów wyłożyć taką kwotę z klubowej kasy.

Natomiast niemieckie media sugerują, że Lewandowski jeżeli odejdzie z Borussii, to tylko do ligowego giganta z Monachium. Transfer Polaka nieśmiało potwierdzają jego agenci, Cezary Kucharski i Maik Barthel. Pierwszy z nich w rozmowie z TVP Info zapowiedział, że Lewandowski w przyszłym sezonie zagra w większym klubie niż BVB, a Barthel dodał, że Robert przyjął ciekawą ofertę, zarówno dla siebie, jak i dla klubu z Dortmundu.

Ale to nie koniec rewelacji na temat przyszłości "Lewego". Szefowie Borussii chcą zatrzymać swojego asa, nawet jeżeli ten miałby odejść w przyszłym roku za darmo. Klub kusi ponadto swojego snajpera pokaźną podwyżką, która zagwarantowałaby mu zarobki na poziomie 5 mln euro rocznie.

Dyskusja o przyszłości Lewandowskiego wielu irytuje, ale nawet przeciwnicy gwiazdy reprezentacji Polski muszą przyznać, że piłkarza tego formatu nie mieliśmy od czasów Zbigniewa Bońka. O klasie "Lewego" świadczy fakt, że jest on jednym z trzech, obok Radamela Falcao i Edinsona Cavaniego, najbardziej pożądanych napastników na rynku transferowym. Imponujące!

Gdzie trafi "Lewy"? Dyskutuj na forum!

Reklama

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze (456)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje