Włodarczyk na punkty remisował z Czachkijewem

​Krzysztof "Diablo" Włodarczyk na kartach sędziów, w momencie przerwania walki, remisował na punkty z Rosjaninem Rachimem Czachkijewem. Mimo słabego początku, polski bokser odwrócił losy pojedynku i zwyciężył przed czasem na ringu w Moskwie.

Po czterech starciach nic nie wskazywało na sukces Włodarczyka, który praktycznie tylko bronił się przed huraganowymi atakami Czakijewa, a po jednym z wielu mocnych ciosów przyklęknął na kolanie i był liczony przez Belga Daniela Van de Wiele. Po jednej trzeciej z zaplanowanego dystansu potyczki (walki mistrzowskie mają 12 rund) Polak przegrywał 34:40, 35:40, 35:40.

Piątą odsłonę także wygrał rosyjski pięściarz i jeszcze bardziej powiększył przewagę. W tym momencie było już pewne, że aby zachować pas czempiona Włodarczyka musi znokautować mistrza olimpijskiego z Pekinu. Pod koniec szóstej i siódmej rundy potężnymi lewymi sierpowymi Polak przewracał Czakijewa, a w następnym starciu jeszcze dwukrotnie posłał na deski kompletnie zaskoczonego takim obrotem sprawy zawodnika z Inguszetii.

Na kartach trzech sędziów Włodarczyk wygrał trzy ostatnie rundy po 10:8 i odrobił straty. Czarnogórzec Predrag Aleksić punktował łącznie 73:74, ale u dwóch pozostałych był remis - Węgier Bela Florian 74:74, a Włoch Guido Cavalleri (w ostatniej chwili zastąpił Brytyjczyka Marka S. Greena) 74:74. W takiej sytuacji, gdyby decydowała punktacja, reprezentant Polski jako panujący czempion zachowałby pas WBC.

Dowiedz się więcej na temat: WBC | Krzysztof Diablo Włodarczyk | Rachim Czachkijew

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje