Wielki czy normalny czyn Salety?

Tragedia Przemysława Salety poruszyła ludzi. - Panie Przemku! Szybkiego powrotu do zdrowia życzę i mocno trzymam kciuki za Pana i Rodzinę - napisał jeden z naszych internautów o nicku "kasza". Tylko wczoraj nadesłaliście prawie dwa tysiące takich życzeń!

Liczba takich wpisów na portalu INTERIA.Pl zaskoczyła wszystkich. - Przemku jesteś wielki. Wiemy, że ten najtrudniejszy pojedynek w swoim życiu na pewno wygrasz. Trzymamy kciuki. Moja siostra nie doczekała do operacji przeszczepu w wieku 29 lat. Odeszła pozostawiając siedmioletniego synka i męża - to INEZ. - Przemku wracaj szybko do zdrowia. Życzę tego tobie z całego serca. Trzymam za ciebie kciuki. Pozdrawiam... - to z kolei mariola.

Reklama

Piątego grudnia Saleta poddał się operacji usunięcia nerki, którą oddał chorej 13-letniej córce. W poniedziałkowe popołudnie Saleta trafił na oddział intensywnej terapii kliniki warszawskiego szpitala na ulicy Lindleya i został powtórnie operowany. Według RMF FM jest w stanie śpiączki farmakologicznej.

- Prawdziwe poświęcenie się ojca dla dziecka. Niech Przemek szybko wraca do zdrowia - napisał Marcins. - Jesteś wielkim sportowcem, ale jeszcze większym ojcem - dodał Robercik.

Nie wszyscy jednak uważają oddanie nerki córce za bohaterski czyn. - Swojej córce, wnukom też, oddałbym nerkę. Już trochę pożyłem, więc nie widzę tu wielkiego czynu, a raczej normalność. Tak, normalność, bo każdy zdrowy na umyśle postąpiłby tak samo. Zaglądnij wgłąb siebie i odpowiedz sam sobie - stwierdził hawkija.

Dowiedz się więcej na temat: zdrowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje