Wach przed walką z Millerem: Jestem odporny na ciosy

11 listopada promotor Eddie Hearn zorganizuje swoją pierwszą galę w USA. W głównej walce wieczoru wystąpi Daniel Jacobs (32-2, 29 KO), który podejmie Luisa Ariasa (18-0, 9 KO), ale nas najbardziej będzie interesować starcie Mariusza Wacha (33-2, 17 KO) z Jarrellem Millerem (19-0-1, 17 KO). Dziś odbyła się konferencja prasowa, w której wzięli udział wszyscy bohaterowie wieczoru.

Przekaz na żywo telewizja HBO rozpocznie od transmisji potyczki naszego "Wikinga" z 29-letnim Amerykaninem. Oto, co mieli do powiedzenia obaj wojownicy.

Reklama

- Chciałbym podziękować Eddiemu Hearnowi i telewizji HBO za danie mi szansy walki na tak dużej gali. Co do samego przeciwnika, wiadomo, że Miller jest bardzo silnym pięściarzem, ale nie spotkał się jeszcze z kimś takim jak ja. Ja też jestem odporny na ciosy i mocno uderzam. 11 listopada będzie bardzo brutalny pojedynek - zapowiedział Mariusz Wach.

- Długo czekałem, by znaleźć się w tym miejscu. Nie było łatwo, ale w końcu się udało. To, że tutaj jestem, to nie tylko moja zasługa, na ten sukces pracowała cała moja drużyna, od promotorów, aż po rodzinę. Jestem ekstremalnie zmotywowany. Chciałbym podziękować mojemu rywalowi, że podpisał kontrakt, ale skopię mu tyłek - powiedział Miller.

Oczywiście na konferencji prasowej nie zabrakło też bohaterów głównej atrakcji wieczoru. Dla "Miracle Mana" starcie z Ariasem będzie powrotem na ring po marcowej porażce z Giennadijem Gołowkinem.

- Jestem podekscytowany, że 11 listopada będę walczył na antenie stacji HBO. Chcieliśmy dać kibicom prawdziwą walkę, dlatego też wybór padł na młodego i głodnego lwa Luisa Ariasa. Tą walką chcę dać światu wyraźny sygnał, że jestem numerem jeden w tej dywizji. Nie przegapcie teg! - obwieścił Jacobs.

- Chciałbym podziękować Roc Nations, Matchroom Boxing i telewizji HBO za doprowadzenie do tej walki. Jestem głodny sukcesu i gotowy, by zaszokować świat. Danny to utalentowany pięściarz, ale 11 listopada udowodnię światu, że jestem gościem, z którym trzeba się liczyć. Pewność siebie zawsze była moim kluczem do sukcesu i wiem, że ta walka wzniesie moją karierę na wyższy poziom - wyznał Arias.

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Wach | Jarrell Miller | boks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje