"Uczymy się na błędach Adamka"

Wszystko wskazuje na to, ze Krzysztof "Diablo" Włodarczyk podpisze kontrakt ze słynnym promotorem bokserskim Donem Kingiem. Jeśli tak się stanie Polak już w lipcu może walczyć o mistrzostwo świata federacji IBF.

Włodarczyk nie obawia się podpisywać kontraktu z Kingiem, mimo że inny polski pięściarz Tomasz Adamek współpracy z promotorem nie może zaliczyć do udanych.

Reklama

- Uczymy się na błędach Adamka. Nie damy się oszukać - powiedział Włodarczyk w "Życiu Warszawy".

- Lubimy się z Tomkiem, ale przyjaciółmi nie jesteśmy. Może w Stanach poznamy się bliżej. King jest wciąż promotorem Adamka. Może "wstawi" nas na jedną galę - dodał "Diablo", który w zwycięskiej walce z Immamu Mayfieldem nie zachwycił.

- Przyznaję, to nie był mój dzień. Okazało się, że ja zupełnie nie umiem walczyć "po amerykańsku". Rywal był bardzo gibki, cały czas uciekał przede mną. To była jednak moja pierwsza w karierze walka z zawodnikiem tej klasy. Jak podpiszę kontrakt na starcie o pas IBF, pakuję torbę i jadę na sześć tygodni do USA. Nauczę się tamtejszego stylu - stwierdził polski pięściarz.

Życie Warszawy/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje