Tyson będzie walczył w Australii?

Być może Mike Tyson swoją najbliższą walkę stoczy w Australii. W przyszłym tygodniu do Stanów Zjednoczonych przylatuje Jeff Fenech, trener bokserski i promotor, który chce namówić "Bestię" do walki z Nowozelandczykiem Kalim Meehanem.

- Myślę, że Australia byłaby świetnym miejscem dla tego pojedynku. Ponadto sądzę, że mnóstwo Australijczyków chciałoby zobaczyć walkę Tysona - powiedział Fenech w wypowiedzi dla jednej z telewizji.

Reklama

"Bestia" mogła odwiedzić Australię już 18 miesięcy temu, ale bokser miał problem z władzami. - Mike chciał, aby z wraz nim przyjechało kilku przyjaciół, którzy mieli kryminalną przeszłość. Stąd wynikły problemy - stwierdził Fenech.

Tyson ostatnią walkę stoczył w lipcu br., kiedy niespodziewanie przegrał przez nokaut w czwartej rundzie z Dannym Williamsem.

Meehan z kolei przygotowuje się obecnie do pojedynku z Hasimem Rahmanem, byłym mistrzem świata wagi ciężkiej wersji WBC i IBF. Odbędzie się ona 13 listopada w Nowym Jorku na gali, podczas której swój pojedynek z Johnem Ruizem stoczy także Andrzej Gołota.

AFP/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje