Rudkowski: Nie zwykłem odmawiać ukochanej dyscyplinie

- Nie zwykłem odmawiać ukochanej dyscyplinie, z którą jestem związany od pół wieku - przyznał nowy trener kadry bokserów, wicemistrz olimpijski z Monachium (1972) Wiesław Rudkowski.

Po klęsce w mistrzostwach Europy (wszyscy Polacy drugi raz z rzędu odpadli w eliminacjach), pracę stracił Stanisław Łakomiec, a jego miejsce zajął Rudkowski. Drugim szkoleniowcem reprezentacji został Czesław Ptak, w przeszłości selekcjoner i prezes Polskiego Związku Bokserskiego.

Reklama

0 Nie zwykłem odmawiać ukochanej dyscyplinie, z którą jestem związany od pół wieku. Nawet żona powiedziała: jeśli możesz pomóc, to powinieneś trenować drużynę narodową. Wiele osób dziwi się mojej decyzji, ale łatwo wziąć kadrę, gdy wszystko jest dobrze, znacznie trudniej, kiedy są problemy. A tych naprawdę nie brakuje, sytuacja jest bardzo zła. Wspólnie z Czesiem Ptakiem, i oczywiście zawodnikami, postaramy się aby było lepiej, choć cudów nie obiecujemy. Boks uczy wytrwałości i odporności, dlatego powalczymy - powiedział 65-letni Rudkowski.

W piątek w Limanowej rozpocznie się pierwsze zgrupowanie kadry pod wodzą nowego duetu szkoleniowców. - Były propozycje obozów w Hiszpanii i Włoszech, ale pięściarze nie potrzebują teraz sparingów, a muszą ciężko pracować nad kondycją, bo z tym ostatnio było dość przeciętnie. Dlatego na trzy tygodnie jedziemy w góry. Podstawą jest praca i jeszcze raz praca. Do mistrzostw świata, będących kwalifikacją olimpijską w Londynie, pozostały dwa miesiące. To mało czasu, nie możemy zmarnować żadnego dnia - dodał mistrz Europy z 1975 roku.

Rudkowski powołał 20 bokserów, po dwóch w każdej kategorii wagowej. W porównaniu z ME, w ekipie biało-czerwonych nie ma już Włodzimierza Letra (81 kg) i Marcina Rekowskiego (+91 kg). Nowymi twarzami są np. Grzegorz Brynda (52 kg), Patryk Szymański (64 kg) i Dawid Sławiński (81 kg).

- Najważniejsza jest rywalizacja, dlatego mam po dwóch zawodników. Chcę i wierzę w młodzież, dlatego tacy pięściarze otrzymają szansę. Zobaczę, jak sobie poradzą w Limanowej i na późniejszych zgrupowaniach w Świdnicy i Wiśle. Na MŚ w Baku prawdopodobnie pojedzie dziesięciu zawodników. Nie mogę zagwarantować, czy uda się któremuś awansować do ćwierćfinału i zdobyć olimpijską przepustkę, ale zapewniam, że mocno popracujemy przed zawodami. Choć ostatnio nie byłem trenerem, to jeździłem na obozy, mecze kadry i znam wielu bokserów, wiem jakie umiejętności prezentują - przyznał Rudkowski.

Kadra na zgrupowanie w Limanowej:

49 kg: Łukasz Maszczyk (Gwardia Warszawa), Dawid Jagodziński (Astoria Bydgoszcz)

52 kg: Piotr Gudel (Cristal Białystok), Grzegorz Brynda (Kontra Elbląg)

56 kg: Mateusz Mazik (RMKS Rybnik), Dawid Michelus (Sokół Piła)

60 kg: Michał Chudecki (PKB Poznań), Mateusz Kostecki (Górnik Wieliczka)

64 kg: Patryk Szymański (PKB Poznań), Michał Syrowatka (Hetman Białystok)

69 kg: Kamil Szeremeta (Hetman Białystok), Kamil Gardzielik (PKB Poznań)

75 kg: Tomasz Jabłoński (Sako Gdańsk), Michał Łoniewski (Kontra Elbląg)

81 kg: Igor Jakubowski (PKB Poznań), Dawid Sławiński (Cristal Białystok)

91 kg: Michał Olaś (Fenix Warszawa), Michał Gerlecki (PKB Poznań)

+91 kg: Patryk Brzeski (KS Nowy Dwór Mazowiecki), Marcin Śnitko (Tygrys Elbląg)

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje