Rozalski: Kontuzja Gołoty jest poważna

"Pękł kask w chwili, gdy sparingpartner uderzył i ochrona kasku rozcięła prawy łuk brwiowy" - tak w rozmowie z RMF FM menedżer Andrzeja Gołoty, Ziggy Rozalski wyjaśnił powód, dla którego jego podopieczny zmuszony został odwołać zaplanowaną na 13 sierpnia walkę z Przemysławem Saletą.

Do walki teoretycznie pozostały dwa tygodnie. Czy walka się odbędzie?

Reklama

Ziggy Rozalski: Na 100 procent nie.

Czyli nie będzie walki?

Ziggy Rozalski: No nie będzie, no bo jak może być. To jest poważna kontuzja. Jak Sam (Colonna - przyp. red.) mi tłumaczył, Andrzej potrzebuje od ośmiu do dziesięciu szwów w środku i na zewnątrz około piętnastu. Andrzej jeszcze nigdy nie miał tak mocno rozciętego łuku brwiowego.

No to co teraz, Andrzejowi założą szwy i koniec, tak?

Ziggy Rozalski: No wiesz, wzięli go do szpitala i go teraz szyją...

- Przemek powiedział, że Andrzej doznał kontuzji umyślnie, bo się go boi. To totalna bzdura. Jestem starym chłopem, mam 47 lat, ale gdybym potrenował ze dwa miesiące, to sam bym nap... Saletę. Po tym, co Przemek powiedział, jestem za tym, by w ogóle zrezygnować z tej walki, ale oczywiście decyzja należy do Andrzeja - dodał Rozalski w rozmowie z dziennikarzem PAP.

INTERIA.PL/RMF
Dowiedz się więcej na temat: kontuzje | kontuzja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama