Robert Stieglitz zremisował z Nikolą Sjeklocą

Do niecodziennej sytuacji doszło w walce wieczoru gali w Lipsku. Robert Stieglietz zremisował z Nikolą Sjeklocą i zachował pas mistrza Europy w wadze półciężkiej.

Faworytem tego pojedynku był Niemiec rosyjskiego pochodzenia, który jeszcze niedawno dzierżył pas mistrza świata. Czarnogórzec też mógł się jednak pochwalić dobrym bilansem 32 wygranych i czterech porażek. Sęk w tym, że nie dysponuje mocnym ciosem, bo tylko 11 razy wygrywał przez nokaut.

Reklama

Stieglietz był aktywny i pomysłowy, ale Sjekloca jeszcze nigdy nie przegrał przed czasem i również w tym pojedynku było widać, że jest niezwykle odporny na ciosy. Niemiec próbował różnych rozwiązań, ale Czarnogórzec mocno trzymał się na nogach.

W 9. rundzie to Sjekloca zademonstrował znakomitą kombinację. Mocny prawy prosty trafił w szczękę Stieglitza, ale Niemiec wytrzymał napór rywala.

O wyniku musiał zdecydować werdykt sędziów, a ci mieli spory kłopot. Punktowali odpowiednio: 115:113, 114:114, 113:114. W związku z tym walka nie została rozstrzygnięta. Stieglirtz zanotował drugi remis w karierze, a Sjekloca pierwszy.

Tym samym Niemiec zachował pas mistrza Europy EBU.

Wcześniej na gali w Lipsku Mariusz Wach pokonał jednogłośnie na punkty Erkana Tepera.

Dowiedz się więcej na temat: Robert Stieglitz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje