Polsat Boxing Night. Tomasz Adamek: Wracam, bo czuję niedosyt

Dzisiaj w restauracji Champions Hotelu Marriott w Warszawie miała miejsce konferencja przed galą Polsat Boxing Night VII "Nowe Rozdanie", która odbędzie się 24 czerwca w trójmiejskiej Ergo Arenie. - Jeśli ktoś oczekiwał Tysona Fury’ego lub Bryanta Jenningsa, to przepraszam. Przepraszam, jako promotor. Nie stać mnie dzisiaj na takiego zawodnika - powiedział Mateusz Borek, organizator gali.

Borek zdradził, że rozmowy z Amerykaninem Jenningsem zaczynają się od kwoty 400 tys. dolarów, a dla przykładu Brytyjczyk Dereck Chisora, który obecnie nie ma pasa mistrzowskiego, domaga się minimum 300-400 tysięcy euro gaży za pojedynek.

Reklama

Wobec tego "Góral" Adamek (50-5, 30 KO), były mistrz świata dwóch kategorii wagowych, zmierzy się z Australijczykiem Solomonem Haumono (24-3-2, 21 KO) w najważniejszym pojedynku gali w Trójmieście. Faworytem starcia będzie polski pięściarz, ale jego rywal dostał odpowiednio dużo czasu, by przygotować możliwie optymalną formę.

- Miał być mój koniec, jednak Mateusz Borek przyjechał do mnie do New Jersey i powiedział: "Tomek, wróć, Polska cię potrzebuje" - stwierdził bohater walki wieczoru Tomasz Adamek. - Liczę, że odniosę 51. zwycięstwo w zawodowej karierze - dodał "Góral". 

Nasz najbardziej utytułowany pięściarz zawodowy tak wyjaśnił powody, dla których zdecydował się wrócić na ring podczas gali organizowanej przez dziennikarza Polsatu Mateusza Borka (pod banderą grupy MB Promotions), z partnerem telewizyjnym Polsat i producentem wykonawczym, firmą KSW. 

- Bogu dziękować, pieniądze zainwestowałem, ale czuję niedosyt. Od 12. roku życia walczę, potrzeba mi boksu i adrenaliny, dlatego wracam. Chcę się zapisać w historii jako pięściarz, który w ostatniej walce wygrywa - stwierdził bokser z Gilowic.

Nazwanie gali "Nowym Rozdaniem" oznacza m.in., że w narożniku Adamka stanie nowy szkoleniowiec. W ostatnich latach trenerem Polaka był Amerykanin Roger Bloodworth, a teraz zastąpi go jego rodak Gus Curren.

Spore zdziwienie wywołał dobór przeciwnika dla Polaka, bowiem 41-letni Haumono, były rugbysta, jest nieznany szerszej publiczności. Okazało się, że najważniejszym kryterium były względy finansowe. 

- Jeśli ktoś oczekiwał Tysona Fury’ego lub Bryanta Jenningsa, to przepraszam. Przepraszam, jako promotor. Nie stać mnie dzisiaj na takiego zawodnika. Wziąłem zawodnika z półki finansowej, na którego było mnie stać. Wydaje mi się, że to zestawienie daje gwarancję pewnej niepewności, bo nie wiemy, czy Haumono trafi Adamka w pierwszej lub drugiej rundzie, czy Adamek będzie niezły na nogach i go wyboksuje - skomentował Borek.

W pozostałych walkach wystąpią: były mistrz świata Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO), były mistrz Europy Mateusz Masternak (38-4, 26 KO), Adam Balski (8-0, 6 KO), aktualna mistrzyni Starego Kontynentu Ewa Brodnicka (12-0, 2 KO) oraz utalentowany Łukasz Wierzbicki (11-0, 6 KO). Możliwe, że karta walk wypełni się jeszcze jednym lub dwoma pojedynkami.

Gala będzie transmitowana w systemie pay-per-view (40 zł), a najtańsze bilety zaczynają się od 39 zł.

AG

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Adamek | Polsat Boxing Night | Krzysztof Głowacki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje