Połowiczny sukces amerykańskiego pięściarza

Nowojorska Komisja Sportowa niestarannie wykonała swą pracę podczas oficjalnego ważenia, ale ciężki nokaut Joeya Gamache'a z rąk Arturo Gattiego przed dziesięciu laty nie miał wpływu na jego koniec kariery bokserskiej - ogłosił sąd w Albany (USA).

Powołując się na materiał wideo 44-letni Gamache dowiódł, że Gatti wychodząc do ringu ważył sporo ponad ustalony limit 141 funtów/64 kg.

Reklama

Gatti został dopuszczony do pojedynku, mimo że ważył 160 funtów (72,5 kg). Sąd uznał jednakże, że nadwaga Kanadyjczyka nie miała wpływu na koniec kariery Amerykanina.

Potyczka w nowojorskiej Madison Square Garden zakończyła się w drugiej rundzie ciężkim nokautem Gamache'a. W wyniku uszkodzenia mózgu musiał przedwcześnie pożegnać się z ringiem.

Procesu nie doczekał m.in. Gatti, który w lipcu ubiegłego roku został znaleziony martwy w brazylijskim kurorcie Porto de Galinhas. Ustalono, że popełnił samobójstwo.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: koniec kariery

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje