Pod dachem brata Dona Kinga

Menedżer Andrzeja Gołoty, Ziggy Rozalski przyznał w rozmowie z "Gazetą Wrocławską", że po ewentualnym zwycięstwie Polaka z Johnem Ruizem w pojedynku o mistrzowski pas organizacji WBA, kolejnym rywalem Gołoty może być Evander Holyfield.

- Na konferencji prasowej Holyfield podszedł do mnie i powiedział "musicie to wygrać, a wtedy pamiętajcie o mnie. Chętnie zmierzyłbym się z Andrzejem". Ja mu na to, że w kontrakcie mamy, iż jeżeli Gołota pokona Ruiza, to musi dać mu rewanż. A Evander tylko uśmiechnął się szeroko i rzekł "jesteśmy wszyscy pod jednym dachem u naszego brata Kinga i wszystko można przegadać" - ujawnił słowa Holyfielda Rozalski, który zdradził również dlaczego promotor Don King jest nieustępliwy w negocjacjach o prawa do transmisji walki.

Reklama

- Przekazałem to w ręce kobiet od Dona Kinga. I nie mieszam się do tego. Rozumiem jednak także polskie stacje, że są w stanie zebrać nie więcej reklam niż za 100-120 tysięcy dolarów na pokrycie kosztów praw do transmisji. Byłbym zadowolony, gdyby oddano prawa do transmisji za darmo, najlepiej moim przyjaciołom z Polsatu. Ale King chce zarobić jak najwięcej pieniędzy dla Gołoty, część z nich dostanie także Adamek, który powalczy w wadze półciężkiej z Whitakerem - wyznał Rozalski.

INTERIA.PL/Gazeta Wrocławska
Dowiedz się więcej na temat: dachy | holyfield | Evander Holyfield

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje