Michalczewski: Nie rozpaczam

W maju Dariusz Michalczewski miał stoczyć pojedynek ze Svenem Ottke. Z przyczyn finansowych "Tygrys" odwołał walkę.

"Mój adwokat zadzwonił i powiedział, że organizatorzy nie wywiązują się z kontraktu" - powiedział Michalczewski w "Super Expressie". "Chodzi o kwestie finansowe, dotrzymywanie terminów. Lubię być traktowany profesjonalnie, musiałem zrezygnować" - dodał "Tygrys".

Reklama

Za walkę Michalczewski i Ottke mieli dostać po 2 miliony euro. Były mistrz świata zaprzecza, że pieniądze były dla niego najważniejsze.

"Nie ja biegałem za promotorami i prosiłem, żeby mi dali zarobić. Sami do mnie przyszli. Teraz nie rozpaczam, przynajmniej odzyskałem trochę zdrowia podczas treningów. Pojawiają się nowe oferty, może coś się z tego urodzi jesienią" - podkreślił Michalczewski.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: tygrys | Tygrys

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje