W nocy z soboty na niedzielę we Frankfurcie swój debiut pod szyldem nowej grupy promotorskiej Sauerland Event zaliczył pięściarz wagi cruiser Mateusz Masternak (25-0, 18 KO). Polak zmierzył się w ringu z Amerykaninem Michaelem Simmsem (22-16-2, 14 KO) i mimo, że do ringu wszedł dopiero o pierwszej w nocy to zaprezentował dość ciekawy i emocjonujący boks.

Zdjęcie

Mariusz Masternak (z lewej) zwyciężył we Frankfurcie przez TKO w czwartej rundzie /Getty Images/Flash Press Media
Mariusz Masternak (z lewej) zwyciężył we Frankfurcie przez TKO w czwartej rundzie
/Getty Images/Flash Press Media
Popularny "Master" od pierwszej sekundy postanowił przycisnąć rywala zadawał serie ciosów, które dochodziły celu i osłabiały Simmsa. Polak z minuty na minutę zadawał coraz więcej ciosów i ewidentnie dążył do nokautu. Masternak bił bardzo mocno, ale na rywalu ciosy Polaka nie robiły wielkiego wrażenia.

W trzeciej rundzie ataki polskiego pięściarzy przybrały na sile. Masternak co chwilę serwował w stronę rywal serie ciosów starając się zniechęcić go do dalszej walki.

W czwartej rundzie Polak trafił bardzo mocno rywala i ten zachwiał się na nogach. Masternak "wyczuł krew" i poszedł na całość. Polak atakował przez kilkadziesiąt sekund Simmsa, a sędzia widząc jego bierność w ringu postanowił przerwać walkę.

Reklama

Tym samym przez techniczny nokaut w 4 rundzie zwyciężył Mateusz Masternak.

Na gali we Frankfurcie boksował też Łukasz Rusiewicz (10-12). 30-letni Polak uległ jednogłośnie na punkty po ośmiu rundach 36-letniemu urodzonemu w Gujanie Kanadyjczykowi Troyowi Rossowi (25-2; w 2010 roku bezskutecznie rywalizował o mistrzowski pas federacji IBF). Pojedynek odbył się również w kategorii junior ciężkiej.

Artykuł pochodzi z kategorii: Boks

boxingnews.pl

Zobacz również

  • Rozstawiony z numerem pierwszym Amerykanin John Isner przegrał z Rosjaninem Nikołajem Dawidienko 4:6, 6:7 w ćwierćfinale tenisowego turnieju ATP na kortach ziemnych w Nicei (z pulą nagród 398... więcej