Mariusz Wach: Jeśli będzie okazja, znokautuje rywala

Mariusz Wach kończy przygotowania do potyczki z Oliverem McCallem, byłym mistrzem świata w wadze ciężkiej i pogromcą Lennoxa Lewisa z 1994 roku.

Starcie odbędzie się 5 listopada w Uncasville, a dla polskiego pięściarza będzie to pierwsza obrona wywalczonego pod koniec lipca tytułu WBC International.

Reklama

"Wszystko w porządku, zdrówko dopisuje. Przygotowania przebiegają zgodnie z założeniami, a 5 listopada wielkie show" - mówi 31-letni Wach, który dzisiaj ma odbyć ostatni sparing przed walką.

46-letni McCall najlepsze lata ma z pewnością za sobą, lecz wciąż walczy z solidnymi przeciwnikami. W ostatnich czterech walkach dwukrotnie uznawał wyższość rywali (Timura Ibragimowa i Cedrica Boswella - ten ostatni to najbliższy rywal Aleksandra Powietkina), a dwukrotnie schodził z ringu jako zwycięzca po starciach z Fresem Oquendo i Damianem Willsem.

"Atomowy Byk" w karierze przegrał 11 walk, ale tylko jedną przed czasem - w rewanżu z Lewisem w 1997 roku praktycznie sam zrezygnował z walki w 5. rundzie. Mimo dobrej odporności na ciosy rywala, Wach nie wyklucza znokautowania Amerykanina.

"Przez pierwsze dwie, trzy rundy mam obserwować McCalla. Zorientować się, na co go stać, w jakiej jest dyspozycji. Mam uważać na jego sierpy i trzymać wysoko ręce. Myślę, że w drugiej połowie walki przejmę inicjatywę i zepchnę rywala do obrony. Jeśli będzie okazja do skończenia go przed czasem, wykorzystam ją" - zapowiada zawodnik należącej do Mariusza Kołodzieja grupy Global Boxing.

Transmisję pojedynku z Mohegan Sun Casino przeprowadzi stacja Polsat Sport. Oprócz Wacha, na ringu zaprezentują się również jego koledzy z Global Boxing - Przemysław Majewski i Kamil Łaszczyk oraz Artur Szpilka, promowany wspólnie przez Kołodzieja i Andrzeja Wasilewskiego z polskiej grupy 12 Rounds KnockOut Promotions.

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Wach | Artur Szpilka | boks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje