Krzysztof Włodarczyk w sobotę stoczy najważniejszą walkę od trzech lat

Krzysztof Włodarczyk liczy, że w sobotę w Poznaniu pokona Niemca Noela Gevora i zdobędzie miano oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej.

Pojedynek Włodarczyka z pochodzącym z Armenii Gevorem będzie głównym punktem programu gali "Poznań Boxing Night", która odbędzie się w sobotni wieczór w "Arenie". Utytułowany polski pięściarz, były mistrz świata organizacji WBC i IBF, nie ukrywa, że to będzie najważniejsze wydarzenie w zawodowym boksie w tym roku w Polsce.

Reklama

- Wygrany tej walki przystąpi do zaszczytu boksowania o pas mistrza świata IBF. Mam nadzieję, że będę to ja. Nie ukrywam, że dla mnie będzie to też najważniejszy pojedynek od trzech lat, kiedy to w Moskwie przegrałem z Grigorijem Drozdem - przyznał 35-letni bokser, który wygrał 52 z 56 walk stoczonych na zawodowym ringu.

Zwycięzca tego pojedynku otrzyma prawo przystąpienia do walki o tytuł z aktualnym mistrzem świata Muratem Gasijewem. Według promotora gali Andrzeja Wasilewskiego, do takiego starcia powinno dojść najpóźniej we wrześniu tego roku.

W piątek w Centrum Handlowym "Posnania" odbyła się oficjalna ceremonia ważenia - Włodarczyk był o 100 gram cięższy od swojego rywala. Obaj zawodnicy mieli okazję spotkać się po raz pierwszy "face to face". Przed miesiącem Niemiec z nieznanych powodów nie dojechał do Poznania na konferencję prasową.

- Nie zagłębiałem się w jego oczy, starałem się koncentrować na tym, co dla mnie jest ważne. Nie zastanawiałem się, co on myśli, czy chce mnie złamać swoim wzrokiem. Dlatego na krótko spojrzałem w jego oczy i szybko oderwałem wzrok - tłumaczył.

Przygotowując się do walki Włodarczyk obejrzał kilka fragmentów jego ostatnich walk.

- Na pewno trzeba zwrócić uwagę na ruchliwość, na zasięg rąk, na częstotliwość rzucania tych ciosów. Ja, jak na swój wzrost, nie mam też krótkich rąk, więc myślę, że będzie to ciekawy pojedynek. Nie można mu pozwolić na pokierowanie walką po jego myśli. Te pierwsze rundy mogą zadecydować o przebiegu pojedynku - podkreślił.

Jak dodał, Gevor, który ma na koncie 22 zwycięstwa, z czego 10 przez nokaut, ma także słabsze strony, ale nie chciał zdradzić swoich przemyśleń.

- Postaram się te jego błędy wytknąć mu na ringu - stwierdził.

Podczas poznańskiej gali oprócz walki Włodarczyka z Gevorem, kibice obejrzą jeszcze sześć innych pojedynków. W jednym z nich pochodzący z Konina Patryk Szymański zmierzy się z powoli kończącym karierę byłym dwukrotnym zawodowym mistrzem Europy Rafałem Jackiewiczem.

- Miałem dużą motywację do przygotowań do tej walki, bowiem Poznań do mój drugi dom. Cieszę się, że w "Arenie" będzie tyle moich kibiców. Spodziewam się dobrego boksu, Rafał to doświadczony zawodnik, na pewno nie będzie z jego strony jakiś furiackich ataków. Ja mam swój plan, miałem świetny obóz na Florydzie i w rachubę nie wchodzi nic innego, jak moje zwycięstwo - powiedział Szymański.

Początek poznańskiej gali o godz. 18.30. Walkę wieczoru zaplanowano na 22.45.

Program walk:

waga średnia (8 rund): Aleksander Strecki - Andrej Abramienka (Białoruś)

waga superśrednia (4 rundy): Kamil Gardzielik - Przemysław Gorgoń

waga półśrednia: (4 rundy): Przemysław Zyśk - Tomasz Gołuch

waga ciężka (4 rundy): Paweł Wierzbicki - Paweł Sowik

waga superlekka (6 rund): Przemysław Runowski - Alain Chervet (Szwajcaria)

waga półśrednia (10 rund): Patryk Szymański - Rafał Jackiewicz

waga junior ciężka (12 rund): Krzysztof Włodarczyk - Noel Gevor (Niemcy)

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof 'Diablo' Włodarczyk | boks | sporty walki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje