Kliczko wygrał przez nokaut

Ukraiński bokser Władimir Kliczko obronił tytuł mistrza świata w wadze ciężkiej trzech organizacji WBO, IBF i IBO. Podczas gali w Mannheim pokonał przez techniczny nokaut w siódmej rundzie Amerykanina Hasima Rahmana.

Sędzia przerwał pojedynek po serii mocnych ciosów w głowę, jaką otrzymał Rahman, po tym, jak rywal zdołał zepchnąć go do narożnika ringu. Amerykanin oparł się o liny i nie był w stanie kontynuować walki. Wcześniej, w szóstej rundzie, był liczony.

Reklama

32-letni Ukrainiec odniósł 52. zwycięstwo na zawodowym ringu, w tym 46. przed czasem, a poniósł dotychczas trzy porażki.

Natomiast starszy o trzy lata Rahman, były mistrz świata w wadze ciężkiej, ma w dorobku 45 wygranych pojedynków (36 przez nokaut), sześć porażek i dwa remisy.

"Jestem szczęśliwy ze zwycięstwa, zwłaszcza tuż przed świętami" - powiedział Kliczko. "Wygrana nie przyszła mi łatwo, ale chciałem spędzić święta Bożego Narodzenia i Nowy rok w dobrym nastroju i mój plan udało się zrealizować" - dodał Kliczko.

Podczas gali w SAP Arena w Mannheim 43. wygraną w karierze odnotował Amerykanin Riddick Bowe, który ma w dorobku tylko jedna porażkę. 41-letni bokser, który powrócił na ring po trzech latach przerwy, jednogłośną decyzją sędziów pokonał na punkty Niemca Gene Pukalla.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: wygraj | mistrz świata | bokser | Kliczko | Nokaut

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje