Kubański bokser Yoan Pablo Hernandez obronił tytuł mistrza świata IBF w kategorii junior ciężkiej. We Frankfurcie nad Menem pokonał na punkty (115:111, 116:110, 116:110) Amerykanina Steve'a Cunninghama.

To był rewanż za pojedynek sprzed czterech miesięcy, który wywołał mnóstwo kontrowersji. Walkę przerwano wtedy po szóstej rundzie z powodu kontuzji Hernandeza (rozcięcia na twarzy, m.in. po zderzeniu głowami), a zgodnie z przepisami federacji IBF trzej sędziowie, w tym Paweł Kardyni, podliczyli punkty na swych kartach. Niejednogłośnie zwyciężył Kubańczyk (w pierwszej rundzie posłał rywala na deski) i odebrał pas Cunninghamowi. Amerykanin czuł się mocno pokrzywdzony i dążył do jak najszybszej powtórki.

Tym razem żadnych wątpliwości nie było, a 27-letni Hernandez odniósł 26. zwycięstwo w zawodowej karierze. Dotychczas tylko raz przegrał. Z kolei osiem lat starszy Cunningham poniósł czwartą porażkę. W jego ringowym bilansie są też 24 wygrane.

W 2006 roku, w pojedynku o wakujący tytuł IBF, Cunningham uległ w Warszawie na punkty Krzysztofowi "Diablo" Włodarczykowi. W rewanżu, w Katowicach, triumfował pięściarz ze Stanów Zjednoczonych. Pas tej organizacji stracił ponad trzy lata temu, po przegranej z innym Polakiem - Tomaszem Adamkiem, a odzyskał go w czerwcu 2010 roku.

Reklama

Na tej samej gali we Frankfurcie wystąpili dwaj Polacy boksujący w kategorii junior ciężkiej. Debiutujący w niemieckiej grupie Sauerland Event Mateusz Masternak pokonał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie amatorskiego mistrza świata z 1999 roku Amerykanina Michaela Simmsa, zaś Łukasz Rusiewicz uległ jednogłośnie na punkty po ośmiu rundach urodzonemu w Gujanie Kanadyjczykowi Troyowi Rossowi

Artykuł pochodzi z kategorii: Boks

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Arkadiusz Głowacki wrócił do Wisły Kraków

    Wisła Kraków zaczyna się wzmacniać przed nowym sezonem. Pierwszem zawodnikiem, którego pozyskała Biała Gwiazda, jest doskonale znany pod Wawelem Arkadiusz Głowacki. Obrońca związał się... więcej