Haye nie chce walki z Harrisonem, czeka na Kliczków

David Haye (24-1, 22 KO), champion WBA wagi ciężkiej, wykluczył możliwość walki z Audleyem Harrisonem (27-4, 20 KO). Obóz Brytyjczyka wciąż prowadzi negocjacje z posiadaczami pozostałych pasów mistrzowskich - braćmi Kliczko.

Walki z braćmi Władymirem i Witalijem Kliczkami byłyby absolutnymi bokserskimi hitami.

Reklama

- Szczerze mówiąc, to nawet nie rozmawiałem z Harrisonem. Czytałem o tej walce w różnych gazetach, ale nie biorę tego na serio. Jeden z portali internetowych podawał nawet datę. Ta sytuacja trochę mnie rozbawiła, bo wciąż prowadzimy negocjacje z braćmi Kliczko. Audley chce po prostu, by zaczęło się o nim mówić. Jeżeli jakimś cudem wyjdę z nim do ringu, to każdy półgłówek wie co się z nim stanie. Zmiażdżę go - zapewnia Haye.

Były dominator wagi junior ciężkiej planuje zmierzyć się z obydwoma ukraińskimi mistrzami i przed końcem przyszłego roku zamierza ostatecznie zawiesić rękawice na kołku.

- Wygląda na to, że będę musiał walczyć z każdym z nich. Obydwaj mają różne zalety i wady, więc każdy pojedynek będzie inny. Wydaje mi się, że mogę pokonać obydwu. Nawet jeśli wygram te dwie walki, to i tak pojawi się ktoś nowy. Zawsze tak jest. Od dawna powtarzam, że zakończę karierę przed końcem przyszłego roku. Zacząłem boksować, gdy miałem 10 lat i już wtedy postanowiłem, że odejdę od boksu w wieku 30 lat. Zamierzam wytrwać w tym postanowieniu - powiedział 29-letni Brytyjczyk.

Dowiedz się więcej na temat: Kliczko | negocjacje | haye

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy