Haye: Kliczko nie lubi szybkich pięściarzy

David Haye nie jest w stanie pojąć, czemu Władimir Kliczko woli walczyć z kimś innym niż właśnie Brytyjczyk.

Mistrz świata federacji WBA w wadze ciężkiej David Haye nie rozumie, dlaczego jego niedoszły rywal Władimir Kliczko na następnego przeciwnika wybrał sobie mało doświadczonego na zawodowym ringu Derecka Chisorę i po raz kolejny zapewnia, że bardzo chętnie stanąłby do ringu z 34-letnim Ukraińcem. Zdaniem Brytyjczyka, młodszy z braci Kliczków nie lubi walczyć z szybkimi pięściarzami i jest to jeden z powodów, dlaczego czempion IBF, IBO i WBO nie chce podpisać kontraktu na walkę przeciwko niemu.

Reklama

- Na co Władimirowi jest potrzeba rozgrzewkowa walka z Dereckiem Chisorą, jeśli jest tak przekonany o swojej mocy? - mówi 30-letni Haye.

- Już raz byłem w Niemczech i zgarnąłem pas WBA. Wszystkie moje działania były skierowane na skłonienie Kliczki do pojedynku przeciwko mnie. Już niejeden raz rzucałem mu wyzwanie. Nie wiem, czy problem stanowią w tej sytuacji pieniądze. Władimir z pewnością niemiło wspomina nokaut, który zafundował mu Corrie Sanders (w marcu 2003 roku - przyp. red.). Myślę, że nie uśmiecha mu się walczyć z szybkimi pięściarzami. Bardzo chciałbym się z nim zmierzyć - zapewnił Brytyjczyk.

Do pojedynku 34-letniego Kliczki z Chisorą dojdzie 30 kwietnia w Mannheim. Z kolei Haye 21 maja będzie musiał bronić swojego pasa przed oficjalnym pretendentem wyznaczonym przez WBA. Będzie nim Rusłan Czagajew (o ile otrzyma pozwolenie na walkę w Wielkiej Brytanii) bądź Aleksander Powietkin.

Dowiedz się więcej na temat: Kliczko | haye

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje